Kolejna pielgrzymka męskiego świata do Piekar Śląskich. Wśród pątników – my: funkcjonariusze i osadzeni z Zakładu Karnego w Wojkowicach.

Szczególny czas

W ostatnią niedzielę tysiące mężczyzn udały się do sanktuarium Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. To majowe pielgrzymowanie należy do najważniejszych wydarzeń religijnych na Górnym Śląsku i ma bogatą tradycję, bowiem stanowa pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców przybywa do Matki Boskiej już od 1947 roku.

W tym roku Panowie stanęli przed obliczem Maryi w dniu szczególnym i symbolicznym zarazem, ponieważ 26 maja obchodziliśmy Dzień Matki.

Wspólnota

Jak co roku, wśród peregrynujących do Matki Boskiej nie mogło zabraknąć przedstawicieli Służby Więziennej oraz samych osadzonych. Zakład Karny w Wojkowicach reprezentowali dyrektorzy: mjr Przemysław Smolarek i mjr Krzysztof Jachim; kapelan więzienny: ksiądz Rafał Madej; funkcjonariusze oraz skazani osadzeni w tutejszej jednostce penitencjarnej. Pątnicy na wzgórze piekarskie pielgrzymowali wraz z parafią Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wojkowicach-Żychcicach. 

Pomimo trudów wędrówki wszyscy szczęśliwie dotarli do Piekar, zanosząc do Matki Boskiej swoje własne intencje, dziękując za dobro, którego doświadczyli i prosząc o potrzebne łaski.

Słowo i czyn

Utrudzonych pielgrzymów przywitał w Piekarach metropolita katowicki, abp Wiktor Skworc, który przy tej okazji zachęcił wszystkich do udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Jednakże najważniejszym momentem pielgrzymki była uroczysta Msza Święta sprawowana na Kalwarii Piekarskiej. Eucharystii przewodniczył nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio. Homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

W swoim kazaniu ks. arcybiskup ukazywał głębię i wielowymiarowość słowa: Matka. Matka – kobieta, matka - Kościół, matka – Ojczyzna…

Szczególne wzruszenie wywołały rozważania ukazujące Maryję jako ideał matki, a Jezusa jako wzór prawdziwie kochającego dziecka: „Wpatrując się w obraz Matki Boskiej Piekarskiej i rozważając gest Pana Jezusa, który swą rączką wskazuje na Maryję, uczymy się od Niego miłości do naszych matek. […] Matka cieszyła się z każdego samodzielnego kroku, z dumą patrzyła na każdy nasz sukces, pocieszała w chwilach niepowodzeń, cicho płakała, gdy spotkało nas jakieś nieszczęście”.

Ksiądz biskup zwrócił uwagę na to, że miłość do matki nierozerwalnie jest związana z miłością i  szacunkiem wobec własnych żon, które są przecież matkami naszych dzieci. Podkreślał, że to właśnie im należy się pomoc i szacunek. Na barki ojców złożył zaś szczególny obowiązek uczenia dzieci tego, by umiały kochać, szanować i czcić swoje matki.

Przeżycie i decyzja

Uczestnictwo w piekarskiej pielgrzymce jest dla pątników szczególnym przeżyciem. Peregrynacja ta jest wymagająca zarówno fizycznie, jak i duchowo. O ile niedogodności ze strony własnego organizmu i jego ograniczeń łatwiej pokonać, o tyle trudniej sprostać wymaganiom i zadaniom stawianym corocznie pielgrzymom podczas homilii.

Wojkowiccy osadzeni potwierdzają, że udział w pielgrzymce był dla nich głębokim doświadczeniem duchowym. Każdy z nich niósł na piekarskie wzgórze własną intencję. Wszyscy mocno wierzą, że podjęty trud na pewno nie pójdzie na marne.

Skazani z ZK Wojkowice są przekonani, że takie doświadczenie nie pójdzie w zapomnienie. Ich zdaniem z Piekar nie można wrócić takim samym. Odwiedziny u Matki Bożej przypominają wizytę u rodzonej matki. W obu przypadkach, pomimo trudności i niedoskonałości synów, doznaje się niczym nieograniczonej miłości i wsparcia. W obu sytuacjach otrzymuje się zadania do wypełnienia i drogowskazy, które nie pozwalają się zagubić. Oni w tym roku również otrzymali takie zadania. Muszą popracować nad swoimi relacjami w rodzinach, nauczyć się szacunku dla kobiet, troszczyć się o swoje małżonki, matki ich dzieci, zabiegać o dobro wspólne.

Tekst i zdjęcia: por. Grzegorz Kuciczek

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej