AKTUALNOŚCI
Bez Agresji
W głównej mierze w zakładach karnych czy też aresztach śledczych za ich prowadzenie odpowiadają wychowawcy, psychologowie oraz terapeuci. Posiadają oni do tego niezbędną wiedzę, doświadczenie, a także przygotowanie zawodowe. Dzięki temu mogą pracować z osobami pozbawionymi wolności nad ich deficytami, wskazywać możliwości oraz drogę do własnego rozwoju po opuszczeniu więziennych murów. Aby urozmaicić ofertę programową w naszych oddziaływaniach biorą udział także stowarzyszenia, fundacje czy też inne podmioty zewnętrzne. Takie działania podejmowane są także w naszej jednostce gdzie odbyły się zajęcia z zakresu profilaktyki zachowań agresywnych dla 30 osadzonych, które zostały poprowadzone przez Panią Amelię Babula. Pani Amelia jestem psychologiem, coachem, trenerem warsztatów rozwojowych (między innymi z efektywności osobistej, pewności siebie, asertywności) i certyfikowanym trenerem Treningu zastępowania agresji ART, który prowadzi m.in. dla instytucji publicznych. Cechuje ją wysoki profesjonalizm w pracy, a świadczy o tym łatwość współpracy jaką nawiązuje z osadzonymi w trakcie zajęć. Warsztaty dla skazanych są ciekawe, intensywne, a zarazem wnoszące sporą dawkę wiedzy.
Pamiętamy, że kara pozbawienia wolności to nie tylko funkcja represyjna, ale ma to być również czas przygotowania człowieka do powrotu do społeczeństwa wolnościowego. Społeczeństwa, którego cały czas jest częścią.
Zadałem pani Amelii kilka pytań.
Co skłoniło Panią właśnie do prowadzenia zajęć dla osadzonych, dosyć trudnej grupy do pracy ?
Każde warsztaty traktuje jak spotkanie człowieka z człowiekiem. Nauczyłam się metody w którą wierzę i która ma sens i zdecydowałam się nią dzielić, z każdym kto potrzebuje i chce się rozwijać. Poza tym mam dużo współczucia dla osadzonych, a bardziej dla ich trudnych historii życiowych, które często doprowadziły ich do tego miejsca.
Jako ciekawostkę powiem, że to dzięki osadzonemu rozpoczęłam szkolenie się na trenera Treningu Zastępowania Agresji.
Czy uważa Pani, że takie zajęcia mogą przynieść pozytywny efekt w pracy nad własnym „ja” ?
Wierzę w to, że nawet jedno zdanie usłyszane lub przeczytane może nas zmienić. Moje warsztaty są dłuższym procesem, w oparciu o metodę poznawczo-behawioralną, która nie jest tylko wiedzą teoretyczną, ale poprzez treningi pracujemy na prawdziwych emocjach i doświadczeniu mimo, że są to warunki laboratoryjne. Dzięki temu jest szansa na trwały zapis zmiany myślenia w naszym umyśle. Trening Zastępowania Agresji/Kontroli złości daje możliwość przede wszystkim zmiany myślenia a w konsekwencji kontrolowania własnej impulsywności, a każdy z nas na co dzień potrzebuje radzić sobie ze złością.
Może jakieś ciekawe, śmieszne sytuacje miała Pani w trakcie prowadzenia zajęć dla osadzonych. A może było kiedyś niebezpiecznie? Znaczna część społeczeństwa tak odbiera osadzonych.
Najśmieszniejsze i najciekawsze jest to, że na warsztatach potrafimy się śmiać sami z siebie i to powoduje, że każdy z uczestników włącznie ze mną czujemy się autentycznie. Poza wiedzą, którą im przekazuję, dbam o to, aby były to spotkania na których panuje dobra atmosfera, swoboda i jest dużo śmiechu. Choć temat jest dość poważny, wierzę, że można uczyć się będąc w przyjaznym otoczeniu.
Nigdy nie doświadczyłam niebezpiecznej sytuacji ze strony osadzonych na warsztatach. Nie mam w sobie również lęku czy obawy, że może się coś niebezpiecznego wydarzyć, w innym wypadku trudno byłoby mi zdecydował się na pracę z osadzonymi. Ze strony administracji również otrzymuję ochronę na wszelki wypadek.
Dziękuję, za udzielenie krótkiego wywiadu. Chciałbym serdecznie podziękować pani Amelii za duży wkład pracy, profesjonalizm, a także wzorową współpracę. Z całą stanowczością możemy powiedzieć, że w dalszym ciągu będziemy kontynuować wspólne działania.
Teskt i zdjęcie: por. Krystian Fabisiński