Zakład Karny w Uhercach Mineralny został zbudowany u stóp wzgórza Lachawa, na którym od lat dwudziestych minionego wieku znajduje się cmentarz poległych żołnierzy w trakcie walk toczonych na terenie powiatu leskiego w latach 1914-1915. Taka lokalizacja sprawiła, że od wielu już lat funkcjonariusze oraz osadzeni stali się strażnikami pamięci o poległych.

Na największym cmentarzu wojennym w regionie znajduje się 17 bezimiennych zbiorowych mogił oraz duży metalowy krzyż. Niestety nie jest znana liczba pochowanych tutaj żołnierzy.  Źródła historyczne mówią o tym, że są to żołnierze z dzisiejszej Bośni i Hercegowiny, Słowacji, Ukrainy, Węgier, Włoch i Polski. Nasi rodacy walczyli wówczas w oddziałach armii wszystkich trzech wielkich cesarzy. Żołnierze, pochowani na tym cmentarzu zginęli w latach 1914-1915.

W czasach PRL-u zabytkowy cmentarz tracił na znaczeniu. Zamiast miejsca pamięci stał się częścią pastwiska z pozostałością drewnianego krzyża. Przełom nastąpił w latach dziewięćdziesiątych, zaś wraz z upływem lat lokalna nekropolia trafiła pod opiekę pobliskiej jednostki penitencjarnej. –Przynajmniej kilka razy w roku w ramach zajęć realizowanych poza terenem jednostki skazani wykonują prace na terenie obiektu. Przeważnie jest to koszenie trawy, drobne działania naprawcze, odmalowywanie ogrodzenia czy najogólniej mówiąc porządkowe – mówi mł. chor. Krzysztof Gierula, młodszy wychowawca ds. kulturalno-oświatowych. Naturalnie prace prowadzone przed uroczystością Wszystkich Świętych mają szczególny charakter i skalę. W tym roku uczestniczyło w nich 15 osadzonych.

Kulminacją pamięci jak co roku będzie pozostawienie na cmentarzu znicza, znaku pamięci o bezimiennych żołnierzach, którzy po śmierci pozostali w Bieszczadach.

st. szer. Michał Bąk

Zdjęcia: mł. chor. Krzysztof Gierula

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej