Kilkadziesiąt kilogramów karmy, kilka dwustu litrowych worków pełnych nakrętek z butelek po napojach i 100 ekologicznych toreb na zakupy zostało w dniu 22 maja przekazanych na leczenie ciężko chorych dzieci oraz do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Oświęcimiu prowadzonych przez lokalny oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

W Zakładzie Karnym w Trzebini od marca skazani szyją środki ochrony osobistej dla potrzebujących w ramach akcji #ResortSprawiedliwościPomaga. Przekazano już ponad 20000 masek i 500 fartuchów. Wiele tkanin pochodziło ze społecznych zbiórek prowadzonych wśród mieszkańców powiatu przez zainteresowane podmioty. Szyliśmy z prześcieradeł, poszew, zasłon, obrusów. Nie wszystkie materiały jednak nadawały się na maski, bo były zbyt gęsto tkane, zbyt sztywne lub zawierały domieszkę sztucznych włókien. Były jednak mocne i trwałe więc idealnie sprawdziły się by wykorzystać je odo produkcji toreb szoperek. Ze środków własnych dokupiliśmy filc na aplikacje i tak powstały kocie torby na zakupy.

W mediach społecznościowych pojawiały się informacje o trudnej sytuacji w schroniskach dla bezdomnych zwierząt i prowadzonych na ich rzecz aukcjach internetowych w formie bazarków. Umówiliśmy się na przekazanie rękodzieł oświęcimskiej placówce. Pierwsze egzemplarze toreb spodobały się kadrze penitencjarnej i szybko powstała inicjatywa przeprowadzenia zbiórki karmy. Zanim zgromadziliśmy zapasy, ze strony wolontariuszy schroniska wybrzmiała nieśmiała prośba o możliwość przekazania kilku toreb również dla oświęcimskiej fundacji, która prowadzi pilną zbiórkę środków na leczenie podopiecznych - dwojga dzieci z powiatu oświęcimskiego. Oprócz przedmiotów do sprzedaży na bazarku zbierane są także nakrętki plastikowe. I tak, zaraziliśmy się kolejną akcją pomocową. Z wzorzystych materiałów, na które nie dało się przyszyć aplikacji powstały kolejne torby. Zbieranie nakrętek w zakładzie jest zwyczajem od kilku lat. Przekazywaliśmy je do tej pory placówkom szkolnym. Jednak w tym roku nikt o nie nie zapytał, aż do teraz. Postanowiliśmy zatem dorzucić je do karmy i toreb.

Pomaganie jest proste i niezwykle zaraźliwe. Jeden gest pociąga za sobą następny, pomysł goni pomysł. Z odpadów plastikowych, zbędnych tkanin i niewielkiego wydatku na puszkę karmy, wrzuconą do koszyka podczas codziennych zakupów, można uratować niejedno życie.

por. Magdalena Pytel

 

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej