Funkcjonariusze Zakładu Karnego w Tarnowie po raz kolejny udowodnili, że chcieć to znaczy móc. Dobrowolnie ponownie ofiarowali 1%, tym razem swojego majowego wynagrodzenia, by wesprzeć osoby najbardziej dotknięte pandemią koronawirusa.

Obowiązek czy inicjatywa?

     Choć niewidoczni, pełnimy swoje obowiązki odpowiedzialnie, profesjonalnie i z zaangażowaniem. To od naszej obecności w miejscu pracy zależy nie tylko zdrowie i życie osób pozbawionych wolności, ale także porządek i bezpieczeństwo w jednostce penitencjarnej, a przede wszystkim ochrona społeczeństwa przed sprawcami przestępstw. Znajomość i wypełnianie obowiązków to jedno, a wrażliwość na drugiego człowieka i przejawianie inicjatywy w służbie to coś czym, szczególnie w obliczu ostatnich wydarzeń i podejmowanych działań, śmiało możemy się pochwalić.

 

Skąd ten pomysł?

     Na co dzień pracujemy za więziennymi murami, za szeregiem krat, które otworzyć mogą jedynie ocechowane klucze specjalne. Kolokwialnie mówi się, że łatwiej wejść do więzienia, niż z niego wyjść. Dlatego nie możemy publicznie okazywać wdzięczności i wsparcia, ale całym sercem jesteśmy z tymi, którzy tak jak my, w instytucjach zamkniętych, poza oczami publiczności, każdego dnia służą drugiemu człowiekowi. Tak zrodziła się kolejna już inicjatywa zbiórki pieniężnej. Każdy z nas mógł dobrowolnie przekazać 1% swojego majowego wynagrodzenia na szczytny cel.

 

Skąd ten wybór?

     Pieniądze w kwocie niespełna 2600 złotych trafiły dziś w formie symbolicznego czeku na ręce Dyrekcji Domu Pomocy Społecznej w Bochni. Wybór placówki nie był przypadkowy. W ostatnim czasie było o niej głośno w mediach z uwagi na trudną sytuację kadrową i finansową, w związku z rozprzestrzeniającymi się zakażeniami COVID-19, zarówno wśród personelu jak i pensjonariuszy. Jest to już druga tego typu akcja przeprowadzona w tarnowskim zakładzie karnym w tym miesiącu. Początkiem kwietnia jako pomoc szpitalowi zakaźnemu w Dąbrowie Tarnowskiej, przekazaliśmy 2800 zł, które za zgodą funkcjonariuszy potrącono im z tzw. równoważnika za umundurowanie.

 

Jakie efekty?

     W obydwie akcje łącznie zaangażowało się ponad 200 osób. Dało to wymierne efekty w postaci zgromadzonych środków finansowych, przekazanych do instytucji, które na naszym terenie zmagają się ze skutkami pandemii koronawirusa. Ale materialne korzyści, choć ważne, nie są jedynymi, jakie niosą ze sobą organizowane w tarnowskim więzieniu akcje. Satysfakcja, że udało się pomóc jest dla nas o wiele ważniejsza. Swoim zaangażowaniem, włączeniem się w działania pomocowe, daliśmy wyraz solidarności, wrażliwości, gotowości do poświęcenia, zaangażowania i dzielenia się tym co posiadamy. Mimo, że zgromadzone środki finansowe, na kontach obdarowanych, zapewne niedługo się skończą, to nam, funkcjonariuszom tarnowskiej jednostki, na zawsze pozostanie coś więcej - poczucie, że można na sobie nawzajem polegać i nawet najtrudniejsze sytuacje nie są w stanie nas złamać, a jedynie zmobilizować do aktywności i działania. Takie przeświadczenie jest niezwykle ważne, nie tylko w trudnej sytuacji związanej z pandemią w naszym kraju, bo ona miejmy nadzieję niedługo się ustabilizuje, ale przede wszystkim w codziennej pracy za więziennymi murami, z osobami pozbawionymi wolności. Tu każdego dnia wzajemne zaufanie, możliwość polegania na innych osobach jest nie do przecenienia.

 

Opracowanie: por. Beata Bańdur

Zdjęcia dzięki uprzejmości portalu Bochnianin.pl

 

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej