Publikujemy kolejny artykuł o naszej codziennej pracy. Pod kątem bezpieczeństwa, bardzo ważna osoba w zakładzie karnym. Pełni służbę przy wejściu do jednostki. O służbie na stanowisku bramowego opowiadają koledzy z Zakładu Karnego w Rzeszowie.

Bramowy. Dla większości ludzi z zewnątrz to jedynie twarz w okienku. Osoba, która wpuszcza osoby lub pojazdy do jednostki. Ich pierwszy kontakt z kimś, kto przychodzi do zakładu karnego. W bardzo różnych sprawach.
Z drugiej strony, dla skazanych opuszczających więzienie to ktoś, kto z życzliwością mówi: żegnam. Tylko po to żeby już więcej do zakładu nie powrócili.
Dla nas - funkcjonariuszy, to jedna z najważniejszych osób w funkcjonowaniu zakładu karnego. Nasza „pierwsza linia”.

Dyżurka do głównego wejścia do jednostki. Dzwonek do wejścia. Przez kraty i podwójnie przeszklone drzwi widać oczekuje na wejście statystyczny interesant.
Bramowy Grzegorz: - Proszę słucham.
Interesant: - Panie. Ja mam się wstawić tu na komendę.
G: - tu nie jest Policja, ale pan już chyba jest wstawiony…
I: - … (cisza)
G: - do odbycia kary Pan jest?
I: - Tak.
G: - To proszę podejść na bramę.
Interesant chwiejnym krokiem odszedł do bramy głównej.
Bramowy Grzegorz bierze telefon do ręki i dzwoni do Mariusza na bramę główną. – Mariusz. Za chwilę przyjdzie do ciebie facet do przyjęcia. Sprawdź go, jest wstawiony.

Takich bądź podobnych sytuacji na stanowisku bramowego doświadczył setki.
Codziennie dziesiątki a nawet setki osób przechodzi przez jego „ręce”: sędziowie, prokuratorzy, policjanci, konwojenci, osoby korzystające z immunitetów dyplomatycznych lub konsularnych, rodziny czy osoby chcące odwiedzić naszych podopiecznych, kontrahenci, serwisanci, dostawcy…
Wszyscy, którzy chcą wejść, bądź wjechać na teren, muszą zetknąć się z bramowym.

Funkcjonariusze, wykonując czynności służbowe, mają prawo do legitymowania osób ubiegających się o wstęp oraz opuszczających teren jednostek organizacyjnych oraz deponowania dokumentów tożsamości osób przebywających na terenie jednostki organizacyjnej i żądania od tych osób przekazania do depozytu przedmiotów niebezpiecznych.
Bramowy dokonuje również kontroli osób, ich odzieży, ubrania, przegląda zawartość bagaży oraz innych przedmiotów, które posiadają przy sobie. Na „śluzie” bramowy sprawdza wszystkie pojazdy wjeżdżające oraz wyjeżdżające, a także kontroluje ładunki tych pojazdów, również przy użyciu urządzeń technicznych i psów specjalnych wyszkolonych w zakresie wyszukiwania środków odurzających i substancji psychotropowych lub materiałów wybuchowych.
Co ludzie maja przy sobie chcąc wejść na teren zakładu? – noże, nożyczki, scyzoryki wielofunkcyjne czy śrubokręty. Pamiętam jak ktoś miał przy sobie pałkę teleskopową, ale nie sądzę żeby chciał wnieść. Po prostu miał przy sobie. Niemniej jednak wszystkie te rzeczy zostają w depozycie – mówi Grzegorz.
Z obowiązku poddania się kontroli osobistej oraz kontroli ubrania i obuwia, zgodnie z przepisami zwolnieni są m. in. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes i członkowie Rady Ministrów, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, oraz osoby korzystające z immunitetu parlamentarnego, sędziowskiego lub prokuratorskiego, jak również z immunitetów dyplomatycznych lub konsularnych.

Bramowy w swoich obowiązkach dokonuje również kontroli i wylegitymowania funkcjonariuszy i pracowników zakładu, którzy codziennie wchodzą i wychodzą z jednostki organizacyjnej. Ponadto steruje ruchem w obrębie swojego stanowiska.
Wszystkim, którzy zgłaszają się do jednostki udziela informacji. Grzegorz: – Muszę posiadać ogólną wiedzę na temat zakładu karnego, którą nabyłem podczas 23 lat służby. Np. kiedy przychodzą rodziny osób dopiero co zatrzymanych (tymczasowo aresztowanych) wyjaśniam co może otrzymać aresztowany, że przez organ dysponujący można uzyskać widzenie itp.

Teraz – w dobie COVID19, dodatkowo spoczywa na nim egzekwowanie całej procedury bezpieczeństwa epidemicznego. Mierzenie temperatury, zbieranie wywiadu epidemicznego i wreszcie egzekwowanie dezynfekcji i stosowania środków ochrony osobistej od osób, które chcą wejść na teren jednostki.

Nie wolno zapomnieć, że bramowy musi swoje czynności wykonywać w sposób profesjonalny ale jednocześnie z kulturą. Jako osoba „na pierwszej linii”, mająca pierwszy kontakt z interesantami, jest wizytówką Służby Więziennej ale również dzięki jego pracy wszyscy, którzy przebywają na terenie zakładu mogą czuć się bezpieczniej.

Dyżurka bramy głównej jednostki. Interesant puka do okienka.
Interesant: - miałem się tu wstawić.
Bramowy Mariusz: - proszę dowód osobisty.
I: - zostawiłem w samochodzie
Po chwili Mariusz odebrał dokument. Obowiązkowa dezynfekcja. Telefon do działu ewidencji, który potwierdził, że osoba ma stawić się do odbycia kary.
Telefon do służby zdrowia. Jeżeli lekarz stwierdzi, że może zostać przyjęty, to zostanie wpuszczony na „śluzę”. Potem kontrola. Sprawdzenie zawartości bagażu. Następnie przyjdzie funkcjonariusz działu ochrony i zaprowadzi nowoprzybyłego „na przyjęcia”.

Tekst i foto: mjr Maciej Słysz

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej