W  Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu uczczono 75 rocznicę odbicia przez żołnierzy Armii Krajowej 128 więźniów politycznych z niemieckiego wówczas więzienia.

W uroczystościach, na zaproszenie Dyrektora Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu – ppłk Pawła Jastrzębskiego, udział wziął Julian Wieciech – ostatni żyjący uczestnik akcji bojowej na więzienie w Wiśniczu oraz Stanisław Wieciech – były członek AK. W uroczystości bohaterom sprzed 75 lat towarzyszli Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Krakowie – płk Włodzimierz Więckowski, burmistrz Nowego Wiśnicza – Małgorzata Więckowska, wójt Lipnicy Murowanej – Tomasz Gromala, proboszczowie z Wiśnicza i Lipnicy (odpowiednio Krzysztof Wąchała i Mariusz Jachymczak), Dyrektor PPR Robut - Marek Ziaja, przedstawiciele Stowarzyszenia Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Najemnicy Bocheńscy”, dyrektor CKU w Nowym Wiśniczu - Waldemar Świątek oraz pracownicy wiśnickiej jednostki.

Akcją oddziału dywersyjnego 1 batalionu 12 pułku piechoty AK , dowodził nią por. Józef Wieciech ps. „Tamarow”. Uwolnienie więźniów politycznych z niemieckiego wiśnickiego więzienia miało miejsce w nocy z 26 na 27 lipca 1944 roku. W jego wyniku uratowano 128 osób przed niechybną wywózką do obozu zagłady w Auschwitz. W spektakularnym przedsięwzięciu, w którym udział wzięło łącznie 36 żołnierzy I batalionu 12 pp AK wspomaganych przez część wtajemniczonych w akcję polskich strażników więziennych (przekazali partyzantom plany więzienia, strukturę organizacyjną, mundury  oraz zwyczaje komendanta więzienia),  padł tylko jeden – przypadkowy – strzał, nikt też nie odniósł ran.  O doskonale przygotowanej akcji świadczy fakt, że błyskawiczne wydarzenia jakie miały miejsce za murami więziennymi nie zaalarmowały stacjonujących nieopodal żołnierzy 33. Batalionu SS.

Uczestnicy uroczystości oddali hołd biorącym udział w pamiętnej akcji składając kwiaty pod tablicą upamiętniającą wydarzenia z lipca 1944 roku. Wcześniej, zebranym tło historyczne wydarzeń przedstawił Krzysztof Kasprzyk z „Najemników Bocheńskich”. O dowódcy całego przedsięwzięcia – por. Józefie Wieciechu „Tamarowie” opowiedziała jego córka – Irena Wieciech zaś przebieg zdarzeń z nocy z 26 na 27 lipca 1944 przywołał z pamięci ich uczestnik Julian Wieciech ps. „Skrzat”. Ostatni żyjący uczestnik odbicia więźniów w wyniku przeprowadzonej odwetowej niemieckiej akcji pacyfikacyjnej trafił wraz z innymi partyzantami w ręce gestapo. Kolejnymi stacjami jego gehenny były obozy koncentracyjne Gross Rosen, Nordhausen, Mittlbau-Dora i Bergen-Belsen. Jako jednemu z niewielu udało się przeżyć ewakuacyjne transporty śmierci  na początku 1945 roku. Dzień po swoich 18 urodzinach świętował wyzwolenie obozu w Bergen-Belsen przez wojska brytyjskie.

 

 

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej