Po drugiej stronie bramy - resocjalizacja w schronisku
Kontakt człowieka ze zwierzęrami od wieków uznawany jest za źródło wsparcia emocjonalnego, poczucia bliskości i wewnętrznej równowagi. Współczesne badania potwierdzają, że obecność zwierząt może pozytywnie wpływać na zdrowie psychiczne i fizyczne - obniżać poziom stresu, łagodzić napięcia, uczyć empatii i odpowiedzialności. Relacja ta, oparta na zaufaniu i bezwarunkowej akceptacji, ma szczególne znaczenie w kontekście osób pozbawionych wolności. Programy resocjalizacyjne oparte na pracy ze zwierzętami sprzyjają readaptacji, pomagają odbudowywać poczucie własnej wartości oraz uczą wrażliwości na potrzeby innych istot.
Współpraca Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu ze Schroniskiem dla bezdomnych zwierząt w Borku trwa nieprzerwanie od początku 2021 roku i z każdym rokiem nabiera nowego znaczenia. Do tej pory osadzeni budowali budy, wykonywali prace pomocnicze na terenie schroniska oraz wyprowadzali psy na spacery. Nowy rok rozpoczynamy z nowymi pomysłami i jeszcze większą energią. W kolejnej edycji programu "Mój przyjaciel pies" skazani będą mogli wykazać się kreatywnością nie tylko przy tworzeniu kolejnych bud, ale również innych akcesoriów dla psów i kotów przebywających w Borku.
Środowa wizyta w schronisku miała jednak wyjątkowy charakter. Odbyła się podczas pierwszego od wielu lat wyjścia "za bramę" osadzonego odbywającego długoletnią karę pozbawienia wolności. To niezwykle ważny krok w procesie przygotowania do powrotu do społeczeństwa - nauka funkcjonowania poza murami zakładu, budowanie odpowiedzialności i poczucia sprawczości. Takie spotkanie, obok nauki cierpwiości i empatii, daje możliwość przeżycia pozytywnych emocji, które często są pierwszym impulsem do realnej zmiany.
Skazany pomógł w malowaniu nowych, ocieplonych bud dla zwierzaków, a spacer z Ringo dostarczył mnóstwo radości - zarówno człowiekowi, jak i psu.
Tekst: mł. chor. Agnieszka Woźniak
Zdjęcia: mł. chor. Agnieszka Woźniak, mł. chor. Anita Miernik









