Nowatorski program resocjalizacji, który powstał w Zakładzie Karnym w Kwidzynie. Doczekał się aż 15 edycji a udział w nim wzięło 591 osasdzonych z kwidzyńskiego więzienia. A wszystko po to, aby uczcić pamięć zmarłych, odnowić historię ludności zamieszkującej pobliskie tereny, a przede wszystkim zrobić "coś" dobrego dla lokalnej społeczności.

Jesienią 2013 r. na pomysł sprzątania cmentarzy przez osadzonych z ZK Kwidzyn wpadł por. Jakub Kaliszewski. Niemal od pierwszych dni do udziału przyłączył się ppor. Piotr Kordowski, wychowawca kwidzyńskiego więzienia, który stworzył założenia programu resocjalizacyjnego dla osób pozbawionych wolności, pod nazwą "Ratujmy zapomniane cmentarze". Program pod jego przewodnictwem doczekał się 15 edycji i zaangażował 591 uczestników, skazanych recydywistów odbywających kary pozbawienia wolności.

Należy podkreślić pracę i zaangażowanie dodatkowo 12 wychowawców i aktualnie ok. setki osób spoza zakładu karnego (wójtów, sołtysów, inspektorów urzędów gmin, mieszkańców, strażaków OSP i innych), którzy choć w niewielkim stopniu pomagali funkcjonariuszom Służby Więziennej.

Funkcjonariusze w ramach realizacji programu wykonali wraz ze skazanymi prace porządkowe (gruntowne, czyli na ogół karczowanie gęstych krzaków) na cmentarzach ewangelicko-mennonickich w okolicy Kwidzyna (gm. Kwidzyn, Sadlinki, Gardeja), ale i dalej: gm. Malbork, Miłoradz, Kisielice.

To nie koniec naszego przedsięwzięcia. Marzą mi się prace m.in. w powiecie sztumskim. To będzie naturalny kierunek naszych przyszłych starań – komentuje ppor. Piotr Kordowski – twórca programu.

Wszelkie działania funkcjonariuszy w ramach programu „Ratujmy zapomniane cmentarze” poprzedzone były zgodami administratorów terenów, tj. urzędów gmin, ale także Kurii Elbląskiej i Związku Wałowego Żuław Kwidzyńskich. Do współpracy w ramach programu zgłosili się konserwatorzy zabytków oraz archeolodzy. Nieocenioną pomoc funkcjonariusze Służby Więziennej otrzymali w powiecie malborskim od Bogusława Krauzego, który także zajmuje się odnawianiem zapomnianych miejsc pochówku (zainicjował i poprowadził takie prace na dwóch cmentarzach w Nowej Wsi Malborskiej).

W ramach programu odbywają się zajęcia teoretyczne, które są elementem edukacyjnym programu. W tym zakresie wspomagają funkcjonariuszy pracownicy Muzeum Zamkowego w Malborku oraz w Kwidzynie.

Skazani w ramach programu korzystają z przepustek od 7 do 10 godzin. Na każde wyjście tworzy się grupy liczące do 30 osób skazanych pod opieką 3-4 wychowawców.

Funkcjonariusze odwiedzili już 17 miejsc w Cyganach i Bądkach (gm. Gardeja), Kaniczkach, Bronisławowie, Okrągłej Łące (gm. Sadlinki), Lipiankach - 2 cmentarze na dawnym wale przeciwpowodziowym, Podzamczu, Marezie, Rakowicach (gm. Kwidzyn), Kwidzynie, Mątowach Małych, Gnojewie (gm. Miłoradz), Nowej Wsi Malborskiej (gm. Malbork), Barcicach - 2 cmentarze (gm. Ryjewo), Jędrychowie (gm. Kisielice).

Wiosną 2020 r. wstępnie zaplanowano: Goryń, Wolę, Jędrychowo (gm. Kisielice); Stogi Malborskie (gm. Miłoradz), Ryjewo (gm. Ryjewo) i jeden wyznaczony przez UG Kwidzyn (jeszcze go poszukujemy, co nie jest łatwe, bo brakuje dokumentacji). Niedługo rozpoczną się prace związane z uzyskaniem zgody na takie działania. Staramy się cmentarze odwiedzać częściej niż jeden raz w ogóle lub nawet raz w roku, ale to niełatwe, bo w obecnej edycji byliśmy w pięciu z wymienionych miejsc – relacjonuje ppor. Piotr Kordowski.

Od czasu powstania programu jego autor poszukuje osób z zewnątrz, z którymi mógłby nawiązać stałą współpracę:

Zależy nam na wieloletniej współpracy, jednak nie pomocy finansowej. Bardziej widzielibyśmy możliwość wspólnej fizycznej pracy na cmentarzach oraz uporządkowanie informacji w Internecie. Odkrywanie cmentarzy, często niedostępnych od 70. lat XX w. pozwala dotrzeć do danych osób, które tam spoczęły (np. za sprawą odszukanych tablic i ich fragmentów). Dane te mogłyby tworzyć wraz z fotografiami stronę internetową poświęconą cmentarzom Doliny Dolnej Wisły i południowych Żuław. Idealnym byłoby stworzyć wieloosobową akcję, mającą na celu stworzenie szlaku uporządkowanych cmentarzy mennonickich, wielowyznaniowych wzdłuż wschodniego brzegu Wisły (począwszy od okolic Nowego Dworu Gdańskiego, skończywszy w okolicach Kwidzyna). Jesteśmy gotowi być częścią np. takiego przedsięwzięcia – opowiada autor programu.

Warto podkreślić, że mieszkańcy okolic gdzie porządkowane są cmentarze wykazują zainteresowanie pracami wykonywanymi na cmentarzach. Często podchodzą do grup osadzonych, pytają co robią i dlaczego. Funkcjonariusze Służby Więziennej spotykają się najczęściej z pytaniem o możliwość pomocy a także słyszą wiele pochwał w ich kierunku.

Autor programu ma nadzieję na rozszerzenie współpracy z mieszkańcami całego województwa pomorskiego. Chciałby uruchomić pasjonatów, społeczników, albo osoby które zastanawiają się co mogłyby zrobić dla swojej społeczności. Funkcjonariusze kwidzyńskiego zakładu karnego widzą możliwość wykonania wspólnej fizycznej pracy na „zapomnianych” cmentarzach. Zachęcamy do zrobienia ze Służbą Więzienną czegoś naprawdę dobrego i zauważalnego dla lokalnej społeczności.

Skazani biorący udział w Ratowaniu zapomnianych cmentarzy wykazują pozytywny odbiór programu. Są zadowoleni, że mogą poznać historię regionu ale przede wszystkim zrobić coś dobrego, zauważalnego. Gdy porównują tereny cmentarzy, jak wyglądały przed przystąpieniem do prac, a jak po ich przeprowadzeniu są zadziwieni, że mogą zrobić dużo dobrego i mieć wpływ na pamięć po naszych przodkach – podsumowuje ppor. Piotr Kordowski.

I dalej:

Kiedyś na cmentarzu, podczas wykonywania prac porządkowych, spotkaliśmy niemiecką rodzinę. Rodzina ta była wielce zainteresowana tym, co robimy i  czym się zajmujemy. Napotkana rodzina dziękowała, że opiekujemy się ich rodziną i nagrobkiem. Rodzina ta podziękowała funkcjonariuszom Zakładu Karnego w Kwidzynie mówiąc, że nareszcie ktoś opiekuje się ich bliskimi.

A na koniec:

Zapraszamy każdego do wspólnej, wieloletniej, niezwykle satysfakcjonującej pracy, ramię w ramię z funkcjonariuszami i skazanymi w słusznej sprawie.

Program kwidzyńskiej jednostki ma najważniejszy cel. Jest on oparty na współpracy ze środowiskiem otwartym, łączy z pozoru odległe instytucje we wspólnym celu – readaptacji społecznej osób wykluczonych społecznie. Skazani dzięki udziałowi m.in. w takim programie, poznając nowe umiejętności i wiedzę, mogą na nowo spróbować odnaleźć się w otaczającej ich rzeczywistości, a wyposażeni w nowe kompetencje tak pokierować własnym życiem, by ponownie nie wrócić za mury więzienne w celu odbycia kolejnej kary pozbawienia wolności.

 

Tekst: ppor. Piotr Kordowski, kpt. Anna Orzechowska-Winnicka

Zdjęcia: ppor. Piotr Kordowski

 

Galeria zdjęć

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej