AKTUALNOŚCI
Sekunda, która zmienia wszystko. Rozmowy o odpowiedzialności podczas pikniku
Więzienie to nie film – to rzeczywistość
Wokół formacji penitencjarnej narosło wiele mitów, które karmi kino akcji. W Sośnie funkcjonariusze skutecznie je burzyli. W bezpośrednich rozmowach z mieszkańcami tłumaczyli, że ich codzienna praca to nie prosta izolacja, ale skomplikowany proces.
Za murami każdego dnia toczy się walka o powrót człowieka do społeczeństwa. Powrót do społeczeństwa to praca, programy resocjalizacyjne i terapeutyczne, nauka zawodu od zera i uczenie dorosłych ludzi podstawowych obowiązków i nawyków. Odwiedzający stoisko – od najmłodszych po seniorów – mogli z bliska zobaczyć, jak wygląda ta mało poznana, wymagająca strona dbania o wspólne bezpieczeństwo.
Cena błędu. Świadomość, która chroni
Najważniejszym punktem obecności mundurowych w Sośnie było jednak uderzenie w społeczną świadomość. Funkcjonariusze nie bali się poruszać trudnych tematów. Rozmawiali z młodzieżą i dorosłymi o tym, jak łatwo przekroczyć niewidzialną granicę prawa i jakie konsekwencje za to grożą.
Jeden nieprzemyślany post w sieci, chwila brawury za kierownicą, eksperymenty z niedozwolonymi substancjami czy pozorne „pójście na skróty” – to decyzje, które ważą sekundy, a ważą na całym życiu. Funkcjonariusze Służby Więziennej uświadamiali mieszkańców, że wyrok to nie tylko pobyt w celi, ale także społeczne koszty takie jak: znaczące utrudnienia na rynku pracy i przekreślona kariera w niektórych branżach, wieloletnia stygmatyzacja w lokalnej społeczności oraz konsekwencje dla całego systemu rodzinnego
Dzięki autentycznym przykładom z pracy penitencjarnej, profilaktyka przestała być nudnym wykładem, a stała się poruszającym ostrzeżeniem.
Sprzęt, który budzi respekt, rozmowy, które zostają w głowie
Podczas gdy dzieci z wypiekami na twarzach przymierzały elementy wyposażenia ochronnego, starsi uczestnicy pikniku prowadzili z mundurowymi głębokie dyskusje o granicach odpowiedzialności i obrazie współczesnego więziennictwa.
„Nie przyjeżdżamy na piknik rodzinny tylko po to, by pokazać kajdanki czy kamizelki kuloodporne. Jesteśmy tu dla ludzi. Chcemy, aby społeczeństwo rozumiało mechanizmy resocjalizacji. Naszym największym sukcesem jest jednak sytuacja, w której młody człowiek po rozmowie z nami zastanowi się dwa razy, zanim zrobi coś głupiego. Pokazujemy surowe konsekwencje naruszania przepisów” - podaje mł. chor. Karolina Chamerska obecna podczas wydarzenia.
Stoisko w Sośnie tętniło życiem do samego końca pikniku. Bezpośredni dialog z funkcjonariuszami zostawił mieszkańców z kluczowym wnioskiem: wolność i bezpieczeństwo buduje się na codziennych, odpowiedzialnych wyborach każdego z nas.
Tekst: kpt. Wojciech Górski
Zdjęcia: mł. chor. Karolina Chamerska