Można znaleźć wiele racjonalnych argumentów dla konkretnych przypadków, aby nie pomagać. Ale to nic nie zmieni. Lepiej zgrzeszyć nadmiarem dobroci niż nadmiarem kalkulacji.

Ogłoszony w Polsce stan epidemii wyzwala w nas kreatywność i jednocześnie pobudza do pomocy innym. Produkcja maseczek idzie w całym kraju pełną parą, często chałupniczo. Personel Oddziału Terapeutycznego Zakładu Karnego w Koronowie stara się dotrzeć do osób pracujących na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. Oddolna inicjatywa to nieoceniona pomoc dla placówek zdrowotnych, które od początku epidemii zmagają się z brakiem podstawowych środków ochrony osobistej.

Bydgoszcz szyje maski dla medyków

"Bydgoszcz szyje maski dla medyków" to społeczna akcja pomocowa, zainicjowana na portalu społecznościowym przez Paulinę Chabowską, która odpowiedziała na apele bydgoskich placówek ochrony zdrowia. Organizatorzy nie sprzedają środków ochrony osobistej, lecz samodzielnie szyją je i dostarczają do najbardziej narażonych miejsc i osób. Personel oddziału terapeutycznego ochoczo przyłączył się do tej inicjatywy. W czasie prywatnym zaczął szyć maseczki. Już w przeddzień Świąt Wielkiej Nocy przekazał pierwszą partię kilkudziesięciu uszytych maseczek do oddziałów dziecięcy Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego im. J. Brudzińskiego w Bydgoszczy.

"Na ten moment korzystamy z własnych funduszy, więc jest to akcja charytatywna" - podkreśla Kierownik D/T kpt. Karolina Kozłowska.

Kim są?

Na co dzień pełnią służbę w koronowskim oddziale terapeutycznym dla skazanych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo. Od niedawna zaś przyjęli nowe, dodatkowe role. Szyją w domach, w czasie prywatnym, angażując w akcję swoje rodziny.

Karolina - kierownik, sprawca całego zamieszania, szyje nocami, bo nie potrafi "nic nie robić", uważa, że miarą człowieczeństwa jest wielkość jego troski o drugiego człowieka.

Robert - wychowawca, na co dzień zdystansowany, ale w tym "szaleństwie" postanowił uczestniczyć, sercem kroi materiały, angażując przy tym najbliższych.

Violetta - wychowawczyni, Master Cut, do szycia się nie zabiera, ale tnąc materiały dba o najmniejszych pacjentów.

Joanna - psycholog, "dziewczyna z lasu", maszyna do szycia nie jest jej obca, kroi, fastryguje, a i troczki z podziemi wyciąga.

Wojciech - psycholog, poszukiwacz nici i tasiemek w zakamarkach babcinego strychu, doposaża szyjące osoby w niezbędne artykuły pasmanteryjne.

Justyna - inspektor ds. terapii zajęciowej, specjalistka od spraw "beznadziejnych", maseczki w oczach się Jej już troją.

Dla kogo szyją?

Ponad 350 szt. maseczek, w przeważającej większości wielorazowych, trafiło dziś do trzech placówek zdrowotnych najbliższych sercu szyjącej załogi.

Hospicjum im. ks. J. Popiełuszki w Bydgoszczy, bo...

"Hospicjum to przede wszystkim Życie, a personel tam pracujący na co dzień dba, by było dobre, pełne medycznego spokoju i opieki na najwyższym poziomie" - podsumowuje kpt. Karolina Kozłowska.

Dom Pomocy Społecznej w Koronowie, ponieważ...

"D jak dom, czyli dobrze jest mieć dokąd wracać" - dopowiada ppor. Violetta Kamińska.

Wojewódzki Szpital Dziecięcy im. J. Brudzińskiego w Bydgoszczy, bo...

"Większość z nas wie, że choroba dziecka, to sprawdzian z miłości i odpowiedzialności nas wszystkich"  - puentuje mgr Joanna Maciejewska.

"Energii do pracy jest dużo, motywacja nie słabnie, a i materiału mamy jeszcze wystarczająco. Łącznie, personel oddziału terapeutycznego przekazał już niespełna 450 szt. samodzielnie uszytych maseczek" - informuje Kierownik Oddziału.

Zapowiadają jednak, że na tym nie poprzestaną.

Polecamy także uwadze:

https://bydgoszcz.tvp.pl/47671603/pomoc-w-czasie-pandemii-w-regionie

 

Tekst/ zdjęcia: kpt. Karolina Kozłowska/ kpt. Arkadiusz Bargieł

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej