Panująca epidemia koronawirusa nie zmniejsza, lecz zwiększa zapotrzebowanie na krew. Wielu dawców ze względu na chorobę lub zakażenie zostało zdyskwalifikowanych. Oddawanie krwi jest jednak nadal bezpieczne, co udowodnili funkcjonariusze Zakładu Karnego w Kluczborku.

Centra krwiodawstwa apelują, aby nie rezygnować z oddawania krwi, jeżeli nie istnieją przeciwwskazania zdrowotne. Jeżeli zdecydujemy się na podzielenie się swoja krwią, musimy być przygotowani na dodatkowe procedury, które mają zwiększyć bezpieczeństwo dawców oraz personelu medycznego takie jak: telefoniczne zgłoszenie wizyty, wstępny pomiar temperatury, pojedyncze wpuszczanie do punku oddawania krwi oraz dodatkowa dezynfekcja.

Centra krwiodawstwa jednocześnie proszą o baczne obserwowanie swojego stanu zdrowia. Jeżeli wystąpią u nas jakiekolwiek objawy budzące wątpliwości, należy zrezygnować. Są to grypopodobne objawy, wskazujące na zakażenie, takie jak: gorączka, suchy kaszel, płytki oddech/duszności, ból mięśni, zmęczenie, ból gardła.

Jeżeli po oddaniu krwi wystąpią u nas takie objawy, powinniśmy skontaktować się z centrum krwiodawstwa. Można również skorzystać z formularza samodyskwalifikacji, który jest dostępny w punkcie krwiodawstwa.

Na apel zareagowali funkcjonariusze Zakładu Karnego w Kluczborku, którzy systematycznie oddają krew i od początku trwania epidemii w Polsce oddali już 9 litrów tego cennego płynu.

Na razie nie ma dowodów ani potwierdzonego przypadku na to, że koronawirus może być przekazany biorcy w trakcie transfuzji krwi w szpitalu.

Tekst i zdjęcia: ppor. Zbigniew Piekielny

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej