Zmrok. Grudniowa aura. Boczna droga niewielkiej miejscowości powiatu ostródzkiego. Na środku drogi samochód, a przed nim leżący człowiek. Ani chwili zawahania! Natychmiastowa reakcja. Odruch serca...

Najwyższe dobro - życie

Por. Robert Kwiatkowski wychowawca działu penitencjarnego Zakładu Karnego w Iławie widząc leżącego mężczyznę, a przy nim jak się później okazało dziewczynę, ochotniczkę OSP, usiłującą udzielić nieprzytomnemu mężczyźnie pierwszej pomocy, nie miał wątpliwości co ma uczynić. Podbiegł do miejsca zdarzenia i wsparł akcję resuscytacyjną. Powiadomili pogotowie ratownicze. Mając wiedzę o tym, iż w pobliskiej remizie OSP znajduje się defibrylator AED poprosił, by ochotniczka OSP udała się po niego i powiadomiła komendanta OSP o zdarzeniu. Akcję reanimacyjną kontynuował do czasu przybycia karetki.

Funkcjonariusz 24h

Nie przypuszczał, że cykliczne szkolenie funkcjonariuszy naszej jednostki z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, które odbyło się kilka dni przed zdarzeniem tak szybko z teorii przerodzi się w praktykę. To nie pierwsza sytuacja tego typu, kiedy funkcjonariusze naszej jednostki ratują życie i zdrowie ludzkie.

Wrażliwości na ludzką krzywdę

Służba w bezpośrednim kontakcie z osadzonymi wymaga od funkcjonariuszka umiejętności reagowania w sytuacjach nagłych, wymagających odporności na stres i działania pod presją czasu. W pracy funkcjonariusza Służby Więziennej zdarzają się sytuacje wymagające wykorzystania umiejętności udzielenia pierwszej pomocy. Odpowiednie szkolenia, lata praktyki, jak widać przyniosły oczekiwany skutek.

Etos funkcjonariusza nie kończy się wraz z końcem dnia pracy. Troska o bezpieczeństwo innych oraz postawa funkcjonariusza Służby Więziennej towarzyszą nawet poza więziennym murem.

Bycie funkcjonariuszem Służby Więziennej zobowiązuje. Funkcjonariuszem się jest, a nie bywa!

 

Tekst i zdjęcia: kpt. Magdalena Socha

 

Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej