Funkcjonariusz z Zakładu Karnego w Garbalinie, st. chor. Krzysztof Borchon, wykazał się wzorową postawą obywatelską, przyczyniając się do uratowania ludzkiego życia.

W poniedziałek 9 marca br. w godzinach popołudniowych, po zakończonej służbie, przebywając już w domu, st. chor. Krzysztof Borchon poproszony został przez małoletniego wnuczka swojej sąsiadki o wezwanie Pogotowia Ratunkowego do babci, która nagle zemdlała. Funkcjonariusz zareagował błyskawicznie udając się z małoletnim do mieszkania sąsiadki. W tym czasie małżonka funkcjonariusza wezwała pogotowie.

Jak zrelacjonował funkcjonariusz, kobieta leżała na podłodze w jednym z pomieszczeń mieszkania. Przystępując do reanimacji, sprawdził czy oddycha i czy ma wyczuwalny puls. Podstawowe funkcje życiowe kobiety okazały się niepokojące. Oddychała bardzo nieregularnie, natomiast puls był praktycznie niewyczuwalny. Po ułożeniu sąsiadki w pozycji na plecach funkcjonariusz stwierdził, iż przestała oddychać i nie było już pulsu. W tej sytuacji st. chor. Krzysztof Borchon przystąpił do masażu serca, który prowadził systematycznie do czasu przyjazdu składu pogotowia ratunkowego.

Postawa st. chor. Krzysztofa Borchona jest godna naśladowania. Świadczy dobitnie o poczuciu odpowiedzialności i przede wszystkim odwadze i trzeźwości podejmowanych decyzji w trakcie sytuacji życiowo trudnej. Sam st. chor. Krzysztof Borchon jest osobą niezwykle skromną. Nikomu ze składu załogi „nie pochwalił się,” iż pomógł uratować ludzkie życie, życie kobiety, która jest jego sąsiadką. Sprawa bohaterskiej postawy mogłaby nie ujrzeć światła dziennego, gdyby nie list syna uratowanej kobiety, adresowany do dyrektora Zakładu Karnego w Garbalinie. List okazał się swoistym podziękowaniem, złożonym na ręce dyrektora jednostki dla podległego funkcjonariusza, cyt. „Na uznanie zasługuje (...) odwaga, spokój i opanowanie, sprawne i konsekwentne działanie, które pozwoliło uratować ludzkie życie”.

 

kpt. Adam Kowalski

 

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej