Nie ma chyba osoby, która nie wiedziałaby, że 1 czerwca to Dzień Dziecka. W tym roku więźniowie pod okiem funkcjonariuszy postanowili uczcić to święto w wyjątkowy sposób.

Tata w więzieniu to duży cios dla dziecka. Wiąże się to nie tylko z fizyczną utratą osoby bliskiej, dostępnej na co dzień ale również z pewną stygmatyzacją społeczną. Jak mówi psycholog społeczny Krystyna Kucewicz: „- Ograniczenie kontaktu dziecka z rodzicem, to kara dla samego dziecka za coś, czego nie zrobiło. Dla niego rodzic jest najważniejszą postacią w życiu. Generalnie lepiej by było, gdyby dziecko miało stały kontakt z rodzicem, nawet jeśli ten siedzi w więzieniu”.

By osłodzić gorycz rozłąki , funkcjonariusze z Czerwonego Boru wpadli na pomysł by zaproponować więźniom przygotowanie spektaklu teatralnego, w którym zagrają oni dla własnych pociech. Doskonałą okazją do przeprowadzenia sprawy, dającą wiatr w żagle i pełną mobilizację był mający nadejść wkrótce Dzień Dziecka. Wokół projektu udało się zgromadzić szereg funkcjonariuszy, którzy okazali się dobrymi doradcami pełnymi pomysłów a nawet uszyli stroje. Więźniowie ochoczo wcielili się w postaci z bajki o Czerwonym Kapturku. W końcu mieli wystąpić dla własnych dzieci.

Występ okazał się pełnym sukcesem. Sala widzeń zamieniła się w salę teatralną, a więzienie stało się sceną bajkowych wydarzeń. Po występie wspólne świętowanie Dnia Dziecka przeniosło się do stolików, na których znalazło się wiele niespodzianek.

W krótkim czasie udało się przygotować wielką, radosną imprezę, którą po występie długo jeszcze komentowano przy słodkim poczęstunku, o którym to nie zapomnieli funkcjonariusze i „aktorzy”.

 

Tekst: mjr Dariusz Śmiechowski,

Zdjęcia: st. sierż. Dariusz Szudrawski

 

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej