Widok rozbitego auta przewróconego na poboczu kołami do góry może przerazić każdego. Kpt. Michał Rokita z Zakładu Karnego w Czarnem zachował jednak zimną krew i bez wahania pospieszył z pomocą.

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w czwartkowy wieczór na drodze wojewódzkiej nr 201 między Gwdą Małą i Czarnem. Auto prowadzone przez młodą kobietę, na łuku mokrej nawierzchni, po poślizgu, wypadło z drogi i dachowało. Przejeżdżającego chwilę po tym zdarzeniu w wolnym czasie kpt. Michała Rokitę, zastępcę kierownika działu penitencjarnego, zaniepokoiły rozrzucone na jezdni kawałki samochodu. Po chwili zauważył rozbite auto na poboczu. Zatrzymał się w bezpiecznym miejscu i pobiegł w jego kierunku, by ratować rannych. Patrząc na wrak przygotowany był na najgorsze. Ku jego zaskoczeniu poza samochodem była już kierująca uskarżająca się jedynie na ból ręki. M. Rokita ruszył w kierunku leżącego na dachu samochodu, ale kobieta krzyknęła, że nie ma kogo ratować... Zabrzmiało to tragicznie. Na szczęście okazało się, że tylko ona nim jechała. - Zabezpieczyłem miejsce zdarzenia, udzieliłem niezbędnej pomocy poszkodowanej, która miała złamaną rękę. Następnie poprosiłem innego kierowcę, by zadzwonił na numer alarmowy – relacjonuje funkcjonariusz. - Z auta na prośbę rannej wyciągnąłem jej telefon, z którego powiadomiłem o wypadku jej rodzinę. Za chwilę pojawiły się służby ratunkowe.

M. Rokita pierwszy raz znalazł się w takiej sytuacji i ma nadzieję, że po raz ostatni. Zszokowany jednak jest znieczulicą innych kierowców. - Mimo, że widzieli co się stało, nie zatrzymywali się, by zorientować się, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Tylko slalomem omijali przeszkody i jechali dalej jakby nic się nie stało – mówi zniesmaczony.

Godna pochwały i naśladowania postawa kpt. Michała Rokity nie jest odosobnionym przypadkiem. Na przestrzeni ostatnich miesięcy jest to kolejna sytuacja , gdy funkcjonariusz jednostki nie waha się pomóc poszkodowanym w wypadku. W Służbie Więziennej każdy funkcjonariusz i pracownik odbywa szkolenia w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Te umiejętności są niezbędnym elementem służby i pracy z osobami pozbawionymi wolności.

 

Tekst: mjr Robert Trembowelski

Zdjęcia: https://www.facebook.com/iszczecinek

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej