Przebiegnięcie 10 km dla wielu może nie być wielkim wyzwaniem, ale przebiegniecie takiego dystansu w 30 stopniowym upale do łatwych nie należy. Tym bardziej należy pogratulować wszystkim biegaczom, którzy stanęli na starcie XIV edycji „Dobrodzieńskiej dychy”. Wśród nich byli tez obecni i emerytowani funkcjonariusze z Zakładu Karnego w Sierakowie Śląskim.

Dla sierż. Marcina Ludwiga i mł. chor. Leszka Kudlińskiego ten bieg nie był chyba wielkim wyzwaniem, bo Marcin swoją przygodę biegową rozpoczął z wysokiego „C”, od przebiegnięcia Maratonu Komandosa, czyli pokonania dystansu maratońskiego w umundurowaniu i z plecakiem ważącym 10 kilogramów. Zdobył też Szlema Lublinieckiego - w jednym roku pobiegł w Biegu Katorżnika, Biegu o Nóż Komandosa i Maratonie Komandosa. Natomiast Leszek swoje bieganie rozpoczął od Ranmagedonu. Wśród startujących znalazł się też Marcin Świerc, najlepszy polski biegacz górski, zwycięzca ubiegłorocznej edycji ultramaratonu górskiego TDS (sur Ies Traces des Ducs de Savoie), na trasie liczącej 120 km i 7250 metrów przewyższenia, rozgrywanego w ramach festiwalu Ultra Trail du Mont Blanc.

Poza sportową stroną „dobrodzieńskiej dychy” jest też udział Zakładu Karnego w Sierakowie Śląskim w organizacji biegu. Skazani przebywający w sierakowskiej jednostce pomagali przy pracach związanych z przygotowaniem i przeprowadzeniem imprezy, ustawiali miasteczko biegowe oraz pomagali w przeprowadzeniu biegów dla dzieci. Biorąc udział w tego typu przedsięwzięciach osoby odbywające karę pozbawienia wolności mają też okazję przekonać się, jak pożytecznie i przyjemnie można spędzić czas, realizować się i w sposób konstruktywny szukać odskoczni od codziennych problemów.

Tekst: Piotr Patrzykowski
Zdjęcia: Piotr Patrzykowski i „ZmierzymyCzas.pl”

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej