W czasie tegorocznych wakacji na polskich drogach odnotowano 6,8 tys. wypadków, w których zginęły 644 osoby. Pomimo poprawy infrastruktury i stale zwiększającej się świadomości kierowców, bezpieczeństwo w ruchu drogowym to temat wciąż aktualny. Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Warszawie, wspólnie z Komendą Stołeczną Policji oraz Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Warszawie prowadzą kampanię społeczną przeciw „drogowym zabójcom”.

OISW w Warszawie przeciw „drogowym zabójcom”

Polskie drogi należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych w Unii Europejskiej. Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie pod względem liczby ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na milion mieszkańców. Każdego roku na naszych drogach dochodzi do ponad 30 tys. wypadków, w których ginie około 3 tys. osób. Sprawcami większości zdarzeń drogowych są osoby prowadzące pojazdy pod wpływem alkoholu lub narkotyków oraz kierowcy, którzy nie przestygają przepisów ruchu drogowego. W celu poprawy bezpieczeństwa na drogach, w tym ograniczania skutków zdarzeń drogowych oraz wszelkich działań je upowszechniających Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Warszawie wspólnie z Komendą Stołeczną Policji, Wojskowym Instytutem Medycznym, Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Warszawie oraz Gazetą Codzienną Fakt, prowadzą kampanię społeczną „Raz, dwa, trzy… zginiesz Ty!”.

Cel kampanii

Założenia realizowanej kampanii opierają się na edukacji i uświadomieniu uczestnikom kursów reedukacyjnych skierowanych do osób wobec, których prawomocnym wyrokiem Sądu został orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę pod wpływem alkoholu, narkotyków lub inny środków działających podobnie oraz szkoleń dla kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego, konsekwencji brawury za kierownicą oraz tragicznych skutków prowadzenia pod wpływem alkoholu czy narkotyków. Podczas zajęć, które odbywają się w WORD w Warszawie, prowadzący kładą nacisk na:

  • Upowszechnianie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego wśród młodzieży oraz dorosłych, którzy uczęszczają na zajęcia do Wojewódzkiego Ośrodka ruchu Drogowego.
  • Uświadomienie skutków prowadzenia pojazdów pod wpływem środków zmieniających świadomość;
  • Kształtowanie postaw i umiejętności przydatnych w bezpiecznym poruszaniu się po drogach;
  • Kształtowanie pozytywnego wizerunku Służby Więziennej i Policji w społeczeństwie, jako instytucji czynnie działającej na rzecz poprawy bezpieczeństwa.

Świadectwo sprawcy

Służba Więzienna włączając się w działalność profilaktyczną i edukacyjną, angażuje do współpracy osoby odbywające karę pozbawienia wolności, które często dopiero w warunkach izolacji dostrzegły straty, jakie ponoszą ludzie przez nierozwagę oraz brak przewidywania konsekwencji własnego zachowania. Jedną z form uświadamiania i uwrażliwiania kierowców na konieczność przestrzegania zasad ruchu drogowego, jest spotkanie z „drogowym zabójcą” w ramach kampanii „Raz, dwa, trzy… zginiesz Ty!”. Każdego miesiąca w siedzibie WORD w Warszawie, uczestnicy kursów reedukacyjnych spotykają się z osobami odbywającymi karę za popełnienie przestępstw w ruchu drogowym. Świadectwo „drogowego zabójcy”, osoby skazanej za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jest przestrogą dla podążających jego śladem, czyli naruszających przepisy ruchu drogowego, bezpośredni przekaz uzmysławia zebranym „cienką granicę bezpieczeństwa”.

Poniżej fragment rozmowy ze sprawcą wypadku śmiertelnego.

Jaki wyrok usłyszałeś?
Pięć lat.
Za co?
Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu.
Ile tego alkoholu było we krwi?
0,79 promila w wydychanym.

Co się wtedy stało?
To była głupia zabawa dwóch młodych ludzi, która skończyła się tragicznie. Jeździliśmy bez żadnego konkretnego celu. Wcześniej razem piliśmy alkohol... Głupota doprowadziła do tragedii.
Ile mieliście lat?
Osiemnaście.
Ta osoba, która zginęła, znałeś ją?
Oczywiście. To był mój bliski znajomy... kolega, który był ze mną wtedy w aucie. Uderzyliśmy w drzewo. On zginął, a ja z obrażeniami głowy, co prawda lżejszymi, trafiłem do szpitala. Przez uraz głowy nawet nie pamiętam, jak doszło do wypadku.
Co wtedy myślałeś? Czułeś?
Ciężko powiedzieć. To nie było jednoznaczne. Na pewno był żal po starcie kogoś bliskiego, ale też i strach przed tym, co będzie. Miałem świadomość, że konsekwencją tego będzie więzienie. To była wypadkowa różnych emocji, które mi towarzyszyły.
Co było najgorsze?
Nie da się wartościować takich rzeczy. Postawić się na miejscu rodziny... Dramat. Trudno sobie wyobrazić większy. Natomiast nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, co było dla mnie najgorsze. To był trudny okres dla mnie. Zresztą wciąż jest trudny. Konsekwencje tego odczuwam w zasadzie od pięciu lat, a jeszcze trochę do końca odsiadki zostało. To zdarzenie zmieniło moje życie i wpłynęło na moją przyszłość.
Miałeś 18 lat, czyli kończyłeś szkołę?
Byłem przed maturą.
Jakie miałeś plany?
Zdać maturę i iść na studia. To się po części udało, ale wyrok zweryfikował te plany. Od wypadku do momentu, kiedy trafiłem do więzienia, minęły trzy lata. Nie udało mi się dokończyć studiów. Chociaż myślę, że to jest mało ważne w tym wszystkim, bo jednak nieskończone studia a tragedia, która dotknęła tamtą rodzinę... nie da się tego porównać.
Dużo myślisz o tym, co się stało?
Oczywiście, to jest pytanie retoryczne. Żałuję każdego dnia. Gdyby przeprowadzić bilans zysków i strat, to tamta zabawa mogła przynieść krótkofalowe zyski w postaci zaimponowania komuś, ale straty są ogromne. Jedna chwila zmieniła całe życie. Zginął człowiek.

 

Ze sprawcą wypadku rozmawiała Aneta Olęder

Opracowanie: OISW w Warszawie

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej