Bo oddziałowy za głośno trzaska kratą, bo mucha lata w celi … to tylko niektóre ze skarg zgłaszanych przez osadzonych. Do jednostek okręgu krakowskiego każdego roku średnio wpływa ponad tysiąc skarg, chcecie wiedzieć ile z nich jest zasadnych?

Jak stanowi przepis, osoba pozbawiona wolności  „ … ma prawo do składania wniosków, skarg i próśb organowi właściwemu do ich rozpatrzenia…”, osadzeni chętnie korzystają z tej możliwości. W ubiegłym roku do wszystkich aresztów śledczych i zakładów karnych okręgu krakowskiego wpłynęło ponad 1450 skarg, z czego tylko 1 była zasadna - to niecały promil. W porównaniu do zeszłego roku obserwuje się tendencję spadkową w zakresie ilości sporządzanych skarg. W 2017 roku było ich ponad 1600. Choć zdecydowana większość skarg jest bezzasadna, każdą trzeba jednak przeanalizować. To zadanie funkcjonariuszy działu organizacyjno – prawnego. To na ich biurka trafiają skargi osadzonych. W okręgu krakowskim, w dziesięciu jednostkach pracuje 17 funkcjonariuszy, którzy codziennie zgłębiają wnioski, skargi i prośby osadzonych. I nie jest to łatwa praca, skargi pisane są odręcznie więc już samo ich odczytanie często stanowi nie lada wyzwanie. Czasami trzeba rozszyfrować takie słowa jak „taksze” „ktury”, „menszczysnom”, „rostrzeniowy”. Nie mówiąc już o podnoszonych zarzutach, których nierzadko jest kilka lub są niesprecyzowane. Osobną trudność stanowią skazani, którzy skarżą się wielokrotnie na tą samą sprawę mimo iż kolejne instancje i instytucje udzieliły już negatywnej odpowiedzi. Istnieje także grupa skazanych, która zaskarża istniejące przepisy, na przykład kodeks karny wykonawczy czy porządek wewnętrzny jednostki. Trudno odnosić się do skargi osadzonego, który skarży się, że osadzeni z podgrupą zamkniętą mają tylko dwa widzenia w miesiącu - jak stanowi kodeks karny wykonawczy.

Co im doskwiera?

Najczęściej osadzeni skarżą się na niewłaściwą opiekę medyczną, traktowanie przez funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej, decyzje komisji penitencjarnej, stosowanie kar dyscyplinarnych czy niewłaściwe warunki bytowe. Rekordziści sporządzają dziennie kilka lub kilkanaście skarg. Każda zaewidencjonowana skarga powoduje rozpoczęcie procedury polegającej na ustaleniu osoby lub działu właściwego do jej załatwienia, wyjaśnieniu zarzutów wraz ze zgromadzeniem dowodów oraz udzieleniu skarżącemu odpowiedzi lub przekazaniu skargi właściwemu organowi. Jeśli skarga czy wniosek nie wymagają zebrania dowodów, dodatkowych informacji lub przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego zazwyczaj załatwiana jest w terminie 14 dni. Jeśli wymagane są dodatkowe czynności czas ten może zostać wydłużony.

Coraz mniej

Pisanie skarg jest podstawowym prawem każdego skazanego jednak obecnie obserwuje się tendencję spadkową. Analizując skargi z 2017 roku, w skali kraju sporządziło je 9,5 tys. osadzonych co stanowi zaledwie 12% wszystkich osadzonych przebywających w 2017 roku w jednostkach penitencjarnych. Na stałym niskim poziomie utrzymuje się także liczba skarg zasadnych. W okręgu krakowskim są to jedna, dwie skargi rocznie. Skargi były, są i pewnie będą. Dla jednych jest to próba zwrócenia na siebie uwagi, odreagowania, uprzykrzenia życia funkcjonariuszom czy spędzania czasu wolnego. Jedynie sporadycznie, jak pokazują statystyki, dotyczą one zasadnych kwestii lub nieprawidłowości.

Tekst: kpt. Anna Czajczyk
zdjęcia: kpt. Szymon Kalisz

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej