Data publikacji:

07.05.2026

AKTUALNOŚCI

Gdy ręce pracują, serca się otwierają

Pracę trzeba rozumieć na wiele sposobów. Nie zawsze chodzi o zarobek czy wykonanie obowiązku. Czasem praca to coś znacznie głębszego - to szansa, by dokonać pozytywnej zmiany, wnieść coś dobrego do świata i znowu poczuć się członkiem społeczności. Właśnie taką pracą zajęli się osadzeni z Oddziału Zewnętrznego Zakładu Karnego w Czarnem, który funkcjonuje w Złotowie.

Wybrali się do Hospicjum Sióstr Świętej Elżbiety w Złotowie miejsca, gdzie każdy dzień jest poświęcony opiece nad osobami w najtrudniejszej sytuacji, potrzebującymi wsparcia i godności. To miejsce, w którym pracownicy i siostry radzą sobie z niemałymi wyzwaniami, wspierając chorych i ich rodziny. Otoczenie, w którym przebywają podopieczni, ma ogromne znaczenie dla ich samopoczucia i psychiki. Właśnie dlatego nasze działania miały znaczenie. Osadzeni zakasali rękawy i ruszyli do działania. Uporządkowali teren zielony wokół hospicjum, zadbali o estetykę otoczenia, które codziennie widują osoby przebywające w placówce oraz wykonali drobne prace pielęgnacyjne. Każdy z nich rozumiał, że robią coś więcej niż tylko pracę fizyczną. Tworzą przestrzeń, która będzie służyć ludziom cierpiącym, może nieznacznie poprawić ich dni, a tym samym i ich rodzinom.

Efekt? Piękniejsze, zadbane miejsce. Miejsce, które teraz emanuje opieką nie tylko w słowach i gestach, ale również w swoim wyglądzie. Hospicjum otrzymało dar od ludzi, którzy sami stoją poza systemem, ale decydują się budować mosty ze społecznością lokalną. Konkretnie. Realnie. Z sercem.

To jest właśnie sens resocjalizacji. To nie tylko programy czy szkolenia – to możliwość pokazania sobie samemu i innym, że zmiana jest możliwa, że można być pożytecznym, że można dać coś od siebie tam, gdzie rzeczywiście jest to potrzebne. 

tekst: plut. Natalia Prach

zdjęcia: szer. Natalia Kasprowicz