Skazanych z Oddziału Zewnętrznego w Opatówku zaproszono na konfrontację z „Mocarzem”. Stawką jest uchronienie ich przed zgubnymi skutkami uzależnienia.

W ramach działań profilaktycznych osadzonym zaprezentowano spektakl pod tajemniczym tytułem: „ABC Mocarza”. Wystawiła go Agencja Artystyczna „Golana”. Przedstawienie porusza problem związany z tzw. dopalaczami, zahaczając jednocześnie o alkoholizm. Co chwile przez media przetaczają się dramatyczne informacje o powikłaniach zdrowotnych u osób po nie sięgające, które niejednokrotnie  kończą się tragicznie.
W przedstawieniu opisano życie pary małżeńskiej o ustabilizowanej sytuacji materialnej i rodzinnej. Sielankowe życie zachwiało nadużywanie alkoholu przez męża.  Pojawiły się wybuchy agresji, zmiany nastroju, omamy, a następnie utrata pracy. Jego żona odkrywa, że powodem tych zachowań już nie jest tylko zaglądanie do kieliszka, ale zażywanie środków psychoaktywnych. Postanawia podjąć walkę o życie ukochanego, a tym samym o uratowanie ich małżeństwa. Sztuka składa się z siedmiu odsłon, siedmiu stopni w ciągu których obnażona zostanie brutalna prawda na temat samych dopalaczy oraz motywacji społecznej, która stoi za dopalaczami.
- Dopalacze stają się pretekstem do rozmowy o dorastającym pokoleniu, o zaniku wartości oraz o degradacji, której są symbolem – tłumaczy st. szer. Kamila Gileta, młodszy wychowawca. - A czym tak naprawdę są „narkotyki przyszłości”? Z jednej strony są substytutem przygody, potrzebą przeżycia czegoś, czego rzeczywistość nie dostarcza, straszliwym w skutkach „nieznanym światem”, który kusi w czasach, gdy internet, media czy popkultura odzierają świat z wszelkiej tajemnicy. Z drugiej strony dopalacze są narkotykiem pustym, szybkim, łatwym, pozbawionym jakiegokolwiek kontekstu, ideologii, a tym samym wpasowują się idealnie w krytykę zmierzającego donikąd pokolenia skrótu, pokolenia komunikacji sms-owej, emotikonów, żyjących dwa dni memów. Pokolenia, gdzie wszystko jest szybkie, łatwo dostępne i przede wszystkim – zapewniające nagły, zaskakujący, mocny i najlepiej nieprzewidywalny efekt. Rosyjska ruletka naszych czasów. Paradoksalnie dopalacze, choć noszą znamię narkotyku „pokolenia”, w swoim efekcie nie tworzą nawet wspólnoty, ale odrywają swoją ofiarę od całej sfery zewnętrznej, zamykają ją w swoim, kompletnie nieokreślonym świecie.

Tekst kpt. Robert Trembowelski
Zdjęcia: st. szer. Kamila Gileta

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej