Nikt lepiej od nas nie wie, co czuje zwierzę, które znalazło się za kratami. – usłyszała podczas treningu skazanych z psami pani Emilia Walczak, behawiorystka współpracująca z kaliskim schroniskiem dla bezdomnych zwierząt.

Sprawdzony pomysł

Wolontariat to niezapomniana przygoda, podczas której zwykle można zyskać znacznie więcej niż się daje.

Pod koniec lipca tego roku kpt. Waldemar Zaremba, Dyrektor Aresztu Śledczego w Ostrowie Wlkp., podpisał z Grzegorzem Sapińskim, prezydentem Kalisza, porozumienie, dzięki któremu osadzeni z Oddziału Zewnętrznego w Kaliszu mają możliwość pomagać w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Więźniowie udzielają się w schronisku nieodpłatnie, w ramach programu readaptacyjnego „Pomagam, bo lubię”. Są w schronisku dwa razy w tygodniu, po godzinach pracy w miejscach, gdzie są zatrudnieni.

Pomysł zaangażowania więźniów w pracę szkoleniową z psami schroniskowymi nie jest nowy. Podobne programy rewelacyjnie sprawdzają się na całym świecie. Pomysł narodził się w Stanach Zjednoczonych, gdzie więźniowie trenowali psy przeznaczone dla osób niepełnosprawnych.

Pani kpt. Milena Garcarek, wychowawca w oddziale, tak mówi o pracy więźniów w schronisku dla bezdomnych zwierząt: Wolontariat jest jedną z skuteczniejszych form resocjalizacji. Więzień uczy się pomagać. Ma też świadomość, że to praca na rzecz konkretnej, lokalnej społeczności. Zaczyna dostrzegać wartość kontaktów międzyludzkich, kontaktów z przyrodą, ze zwierzętami. Wraca do ważnych relacji z bliskimi, zaczyna o nie dbać. Niewątpliwie wolontariat skazanych przyczynia się do obniżania zjawisk stygmatyzacji i marginalizacji osób pozbawionych wolności.

 

Czym w schronisku zajmują się osadzeni

Skazani zajmują się w schronisku trenowaniem psów oraz zabawą z kotami. Współpraca więźniów ze schroniskiem daje obopólne korzyści. Zwierzęta otrzymują pomoc w codziennym funkcjonowaniu, natomiast skazani nabywają podstawowe umiejętności społeczne, wrażliwość na potrzeby innych, uczą się akceptacji odmienności. Celem tej współpracy jest przygotowanie zwierząt do życia w rodzinie, w świecie cywilizacji. Praca powinna być kontynuowana w nowym domu, żeby zwierzęta swoje umiejętności mogły rozwinąć i przenieść na nowe osoby i środowisko.

Sama koncepcja wykorzystania osadzonych w kaliskim schronisku zrodziła się w sposób naturalny. Mamy odpowiednio przygotowany teren, znaleźliśmy behawiorystę szkolącego psy oraz osobę przygotowaną zawodowo do pracy z więźniami. Dzięki temu program służy zarówno ludziom, jak i zwierzętom. – powiedział Adam Wyszatycki, kierownik kaliskiego schroniska. - Efekty pracy osadzonych przerosły moje oczekiwania. Psy bardzo szybko uczą się nowych komend, chętnie współpracują, robią niebywałe postępy. Zwierzęta szybciej się socjalizują, poprawia się ich samopoczucie i stan fizyczny, powiązany przecież z psychiką zwierzęcia. Dodatkowo obserwacje z treningów wykorzystujemy w rozmowach przedadopcyjnych z przyszłymi właścicielami, a psy w ten sposób szkolone znajdują szybciej nowe domy.

 

Pomagając zwierzętom, pomagają sobie

Osadzeni pracujący ze zwierzętami w kaliskim schronisku na pytanie: w jaki sposób wolontariat wpływa na ciebie? odpowiadają: daje mi poczucie, że to co robię, ma sens; poczucie, że robię coś dobrego; uczę się nowych umiejętności; wycisza mnie; daje mi dużo satysfakcji; spędzam czas w taki sposób, jaki lubię.

Dziś można powiedzieć, że są w schronisku niezastąpieni. Cykliczne i systematyczne treningi z psami spowodowały, że osadzeni stali się wspaniałymi trenerami i opiekunami zwierząt, z którymi pracują. Empatia, wrażliwość na potrzeby zwierząt, pracowitość, odpowiedzialność i zaangażowanie, cierpliwość i pokora – to cechy, które łączą ich wszystkich. – powiedziała pani Emilia Walczak, behawiorystka pracująca z więźniami i psami. – Schroniskowe psy i koty to zwierzęta, które najczęściej nie przeszły prawidłowej socjalizacji, a w schronisku znalazły się, bo zawiódł i często skrzywdził je człowiek. Tylko więc człowiek może to zaufanie odbudować.

 

 

Tekst: kpt. Milena Garcarek, Emilia Walczak, Adam Wyszatycki, ppor. Michał Łuczkanin

Zdjęcia: Adam Wyszatycki

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej