22 września odbyła się w bydgoskim Myślęcinku 9. edycja Terenowej Masakry. Miłośnicy biegów przełajowych z przeszkodami rywalizowali w weekend na dystansach 5, 10 oraz 15 kilometrów. Wśród uczestników znalazł się por. Krzysztof Brzozowski, kierownik Oddziału Zewnętrznego Aresztu Śledczego w Bydgoszczy.

Tylko dla wybranych

Niedzielny poranek 22 września w Myślęcinku to była prawdziwa masakra jak stwierdził por. Krzysztof Brzozowski z Aresztu Śledczego w Bydgoszczy, który był czestnikiem tych zmagań. Wraz z nim blisko 1,3 tyś osób zmagało się nie tylko z czasem podczas biegu terenowego, lecz rówież z wymyślnymi przeszkodami. Wyzwaniem dla zawodników nie był tylko sam dystans, który wynosił 10 km lecz także napotkane na drodze przeszkody w ilości 53. Wśród nich znalazły się m.in konstrukcje z opon, słomy, ścianki, mostki, bramki i rampy. Utrudnieniem były również liczne wzniesienia wynikające z rzeźby terenu oraz naturalne przeszkody wodne. To wszystko sprawiało, że Terenowa Masakra jest uznawana za jeden z najtrudniejszych biegów.

Zwycięstwo jest w głowie

Aby dotrzeć do mety, trzeba wylać litry potu, taplać się w błocie, przeskoczyć wielką ścianę, zmierzyć się z oponami od traktora i pokonać jeszcze wiele innych trudnych przeszkód. Taka właśnie jest Terenowa Maskara, która w ubiegłą niedzielę odbyła się w bydgoskim Myślęcinku. Tutaj potrzebne są nie tylko silne ręce i mocne nogi, tutaj zwyciestwo zaczyna się w głowie. Silna psychika i motywacja to tak naprawdę najwięksi sprzymierzeńcy w tych zawodach. Dzięki nim por. Krzysztof Brzozowski dotrł do mety tego morderczego wyścigu.

Serdecznie gratulujemy ukończenia zawodów!

 

Tekst: kpt. Rafał Grabski

Zdjęcia: por. Krzysztof Brzozwski

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej