Kiedy stopień i krawężnik stają się ogromną przeszkodą? Jak to jest poruszać się na wózku? Czy można porozumieć się bez słów? To tylko niektóre spośród pytań, jakie zadają sobie uczestnicy programu readaptacyjnego „7 zmysłów”. Osoby pełnosprawne mogą podczas zajęć poczuć się tak, jak osoby z niepełnosprawnością. W Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu zakończyły się zajęcia z… empatii, czyli zdolności współodczuwania.

W tym nietypowym programie resocjalizacyjnym uczestniczyło ośmiu osadzonych z zakładu karnego typu zamkniętego. – Dużo mówi się o niepełnosprawności. Niby powstają nowe kampanie społeczne, ale cały czas w tym zakresie istnieją duże deficyty – mówi st. szer. Nikoleta Liebner, psycholog w Zakładzie Karnym Nr 1 w Grudziądzu, współautorka programu.

Stąd pomysł, by wykorzystując pedagogikę doświadczania dać osadzonym szansę, by poczuli się jak osoby z niepełnosprawnościami. Uczestnicy mieli okazję m.in. poznać podstawy języka migowego, a także pokonać krótki dystans siedząc na wózku inwalidzkim.

– Mamy tutaj krawężnik. Myślę, że ma z 6-7 cm wysokości. Zapytałem, czy ktoś zwrócił uwagę gdy przez niego przeszedł? Uczestnicy mówią, że nie jest dla nas, sprawnych, żaden problem. Pokazałem, jak się zachowuje osoba na wózku, która nie zauważy tego krawężnika i uderzy przednimi kółkami. Po prostu z niego wypada – opowiada Michał Słomiński z Fundacji Aktywnej Rehabilitacji.

Nowe doświadczenie

Większość uczestników pierwszy raz w życiu usiadła na wózku. – Zdziwiłem się, bo nigdy nie miałem takiej okazji. Dostrzegłem jak ciężko jest pokonać krawężniki, podjeżdżać pod górę. Ogólnie, jak to wszystko wygląda w praktyce – podzielił się z nami swoimi wrażeniami 28-letni Marcin, osadzony w ZK Nr 1 w Grudziądzu.

Zajęcia mają pobudzić empatię uczestników, ale też pokazać, że różnego rodzaju ograniczenia nie muszą przekreślać naszych planów czy marzeń. Inspirujące było poznanie Przemysława Cackowskiego, który dał też koncert dla kilkudziesięciu skazanych. Na zajęciach z wokalistą mieli okazję dowiedzieć się np. jak mądrze i taktownie pomagać osobom niewidomym.

– Dla osoby niewidomej słowa „tutaj jest schodek” nie powiedzą za wiele, bo ja nie wiem, czy to jest schodek do góry czy na dół. A jak się powie „schodek do góry”, jest od razu inny efekt – Przemysław Cackowski, wokalista.

W zajęciach uczestniczyli skazani z zakładu zamkniętego. – Warto dawać szansę nawet tym osadzonym, którzy w naszym mniemaniu mogą być trudniejsi w prowadzeniu, jeżeli chodzi o pracę wychowawcy czy psychologa. Angażowanie ich do programów czy róznych zajęć powoduje, że naprawdę mogą się otworzyć i to widać – mówi st. szer. Aleksandra Krużyńska, wychowawca w Zakładzie Karnym Nr 1 w Grudziądzu.

Praca nad zmianą

Autorki programu liczą, że zaangażowanie w sytuację osób z niepełnosprawnościami i udział w takich nietypowych zajęciach może pozytywnie wpłynąć na osadzonych.

– Zmienia to perspektywę. Na oddziale mamy niewidomego osadzonego, wiec też czasami mu pomogę przy telefonie. Przedtem nie zwracałem na niego uwagi. Teraz do potrzeb osób niepełnosprawnych przywiązuję większą wagę – przyznał 25-letni Wojtek, uczestnik warsztatów.

 

 

BDG CZSW wg opracowania por. Marka Mikielewicza

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej