17 listopada 2019 r. przypada Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. W polskich więzieniach przebywa 201 osób tymczasowo aresztowanych i 5 462 skazanych za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Służba Więzienna realizuje kampanie społeczne mające na celu skłaniać odbiorców do świadomego dokonywania wyboru oraz pokazywać, że skutki złych decyzji na drodze mogą być nieodwracalne. Jedną z form uświadamiania i uwrażliwiania kierowców na konieczność przestrzegania zasad ruchu drogowego, jest spotkanie z „drogowym zabójcą”.

Trochę historii

Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych został zapoczątkowany w 1993 roku przez angielską organizację Road Peace. Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 roku zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada, jako Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Dzień ten ma być wyrazem uznania dla ofiar wypadków drogowych i ich rodzin, jednocześnie stanowić odpowiedź na potrzebę ofiar wypadków drogowych, potrzebę upowszechnienia ich straty i cierpienia. Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych ustanowiły same ofiary zdarzeń drogowych. Z roku na rok rośnie liczba krajów, które włączają się w obchody tego dnia.

Smutna statystyka i konsekwencje brawury oraz braku odpowiedzialności

Każdego dnia na świecie w wypadkach drogowych ginie około 4 tys. osób, a rannych i poszkodowanych można liczyć w setkach tysięcy. Rocznie w wypadkach drogowych na całym świecie ginie ponad 1, 2 mln osób. Na polskich drogach dziennie średnio ginie aż 11 osób, a ponad 100 zostaje rannych. Spowiedź drogowego zabójcy

Służba Więzienna na rzecz bezpieczeństwa na drodze

Służba Więzienna włączając się w działalność profilaktyczną i edukacyjną, angażuje do współpracy osoby odbywające karę pozbawienia wolności, które często dopiero w warunkach izolacji dostrzegły straty, jakie ponoszą ludzie przez nierozwagę oraz brak przewidywania konsekwencji własnego zachowania. Jedną z form uświadamiania i uwrażliwiania kierowców na konieczność przestrzegania zasad ruchu drogowego, jest spotkanie z „drogowym zabójcą” w ramach kampanii „Raz, dwa, trzy… zginiesz Ty!”. Każdego miesiąca w siedzibie WORD w Warszawie, uczestnicy kursów reedukacyjnych spotykają się z osobami odbywającymi karę za popełnienie przestępstw w ruchu drogowym. Świadectwo „drogowego zabójcy”, osoby skazanej za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jest przestrogą dla podążających jego śladem, czyli naruszających przepisy ruchu drogowego, bezpośredni przekaz uzmysławia zebranym „cienką granicę bezpieczeństwa”. Spot kampanii społecznej "Raz,dwa,trzy...zginiesz Ty"

Więcej:

Raz, dwa, trzy ... zginiesz TY!

Nie kręć za kółkiem

Poznaj i zrozum ryzyko

Spowiedź drogowego zabójcy

Świadomy Kierowca

Wypadek

Zarówno dla ofiar, jak i sprawców - wypadek to wydarzenie bardzo silne, może być traumatyzujące. To, jak człowiek reaguje w sytuacji stresu, często przesądza o jego późniejszej kondycji psychicznej. Na początku jest doznanie bardzo silnego stresu, różnie przeżywanego. Później mogą wystąpić trudności z adaptacją do nowych warunków i nowej sytuacji życiowej. Aż w końcu następuje powrót do równowagi psychicznej. Tak się dzieje, kiedy osobie uda się z tą sytuacją stresową poradzić.  Jeśli nie - pojawiają się stany lękowe, depresyjne, zaburzenia i wahania nastroju, drażliwość, gniewliwość, nadmierna czujność czy kłopoty ze zdrowiem. Takie osoby coraz częściej zaczynają sięgać po alkohol, pojawiają się myśli samobójcze. W przypadku sprawców na ten stan psychiczny w sytuacji osadzenia w więzieniu nakłada się stres związany z pobytem w izolacji. Cierpią także bliscy sprawców, nie tylko, dlatego, że dotyka ich odium winy, ale też ich życie diametralnie się zmienia – tracą stabilizację, bywa, że czują się współodpowiedzialni, związki się rozpadają.

Praca ze sprawcą

Nie każdy sprawca wypadku trafia do więzienia. Jak funkcjonują w więzieniu? Często są to osoby nierzucające się w oczy, wycofane, nieangażujące się w codzienne więzienne życie. Rzadko same zgłaszają się do psychologa, częściej to od nas – funkcjonariuszy wychodzi ta pierwsza inicjatywa kontaktu.

Część osób, które spowodowały czyjąś śmierć czy kalectwo bardzo silnie to przeżywa. Skarżą się na bezsenność, natrętne myśli o wypadku, powracające obrazy czy nagły lęk. Mówią o nieprzyjemnych snach. Z czasem w rozmowach pojawia się kwestia poczucia winy i wzięcia odpowiedzialności za swój czyn. I ten moment jest bardzo ważny dla późniejszego właściwego funkcjonowania.

Częściej przestrzeń do pracy znajduję z tymczasowo aresztowanymi, którzy trafiają do mnie „na gorąco”. Są aresztowani za spowodowanie wypadku i kłębią się w nich emocje. Głęboko przeżywają swoją winę, mają „wyrzuty sumienia”. Myślą o zadośćuczynieniu, piszą listy do ofiar. Skazani wiele spraw mają już zracjonalizowanych. – dzieli się swoimi spostrzeżeniami psycholog z OZ Bielsko – Biała, por. Ewa Pysz.   

Wśród skazanych są przecież i tacy, którzy do końca kary pozostają odcięci od poczucia winy i szukają jej w otoczeniu, niechętni do pracy nad sobą, sami czujący się ofiarami. Odpowiedzialnością za wypadek obarczają innych uczestników ruchu, zachowanie ofiary, warunki zewnętrzne, pogodę.

Sprawca uzależniony

W więzieniu każdy osadzony ma możliwość korzystać z pomocy profesjonalisty – wychowawcy, psychologa czy terapeuty. Zazwyczaj nakłada się tu jeszcze problem uzależnienia bądź nadużywania alkoholu i innych środków psychoaktywnych, pod wpływem, których był sprawca w chwili wypadku. Bywa, że sprawcy nie pamiętają wypadku, dopiero, kiedy są trzeźwi, uświadamiają sobie, co się stało.

Jedni mają poczucie winy, inni umniejszają własny udział w zdarzeniu, uruchamiają mechanizmy obronne. Wówczas praca psychologiczna jest dużo trudniejsza – podkreśla psycholog AŚ Mysłowice, kpt. Izabela Chechelska.

Dlatego poza indywidualnymi spotkaniami funkcjonariusze prowadzą zajęcia grupowe – terapię uzależnień, programy dla tzw. „pijanych kierowców” czy naukę udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Prowadzimy programy autorskie z wykorzystaniem np. alkogogli, ale również te znane, rekomendowane w SW, jak np. HIOB (Human Interest of Behaviour) - program psychokorekcyjny dla kierowców odbywających karę więzienia za jazdę w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu. Rozmawiamy ze skazanymi o tym, jakie czynniki prowadzące do wypadków, leżą po stronie sprawców, o ich agresywności ( nie tylko za kierownicą), brawurze, skłonności do zachowań ryzykownych i naruszania granic innych ludzi (w życiu) i granic prawnych (w ruchu drogowym), nieadekwatnej ocenie własnych umiejętności czy wreszcie - nadużywaniu środków psychoaktywnych: alkoholu, narkotyków. Pobudzamy do autorefleksji i autodiagnozy. Skłaniamy do wypracowania planów innych zachowań w przyszłości. Współpracujemy także ze specjalistami uzależnień, edukatorami z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, ratownikami medycznymi, policjantami z Wydziału Ruchu Drogowego.

Często efekty przynosi prosta edukacja.

Skazani są podczas zajęć na trzeźwo zaskoczeni, jak nawet najmniejsza dawka alkoholu wpływa na ich reakcję, dowiadują się też, np. że wypicie kawy czy wzięcie prysznica nie działa na trzeźwienie, choć dotychczas byli o tym przekonani – mówi st.szer.Natalia Szarapow, psycholog z AŚ Gliwice.

Dam radę dojechać

W pracy ze sprawcami wypadków drogowych, często mierzymy się z mechanizmami obronnymi, racjonalizowaniem, wyparciem, umniejszaniem odpowiedzialności. To często osoby, które wielokrotnie prowadziły samochód pod wpływem alkoholu i łamały przepisy. Choć nie oceniamy sprawców, konfrontujemy ich z faktami, nawet tymi dla nich nie wygodnymi, burzącymi „święty spokój”.  Pracując – nie tracimy jednak z oczu ich ofiar.

Ale opisy wypadków drogowych uświadamiają również, jak niewiele czasami potrzeba, by doszło do tragedii. Choroba, zmęczenie, odebranie sms’a, zmienianie płyty CD – o życiu decydują ułamki sekund. I choć sprawcy takich wypadków rzadko trafiają za kraty, praca ze sprawcami poszerza perspektywę.

Mnie praca z takimi osobami bardzo uwrażliwiła, urealniła, że naprawdę wystarczy chwila nieuwagi za kierownicą. Wcześniej nie przykładałam takiej wagi np. do prowadzenia auta, kiedy mam grypę, albo czuję się osłabiona. Teraz zamawiam taksówkę, nie ryzykuję czyjegoś i swojego zdrowia, swojej przyszłości. Jestem śpiąca na trasie – zjeżdżam na parking i idę na drzemkę, nie piję kolejnej kawy i nie udaję, że jestem nieśmiertelna – mówi psycholog Natalia Szarapow.

Zanim będzie za późno

Kiedy wskutek wypadku ginie człowiek – stajemy w obliczu dramatu, który rozgrywa się po obu stronach – w rodzinach i ofiar i sprawców. Choć, na co dzień pracujemy ze sprawcami, pamiętamy również o ofiarach wypadków. Od wielu lat podczas pikników militarnych, publicznych spotkań, na stoiskach informacyjnych Służby Więziennej mówimy o bezpieczeństwie i rozdajemy odblaski, które mogą nas uchronić przed utratą zdrowia i życia. Przypominamy o naszej osobistej odpowiedzialności za bezpieczeństwo własne i naszych dzieci. O rozsądku i rozwadze, których nic nie jest w stanie zastąpić. A które mogą zastąpić policyjne statystyki. 

Tekst: mjr Justyna Siedlecka/ por. Agnieszka Wollmann

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej