W odpowiedzi na materiał „Zbrodnie za kratami” autorstwa Grzegorza Głuszaka, który wyemitowano 18 marca 2023 r. w magazynie „Superwizjer” na antenie telewizji TVN24, informujemy, że przedstawione w nim tezy oraz wypowiedzi zaproszonych osób zawierają szereg nieprawdziwych i nierzetelnych informacji, które przedstawiają Służbę Więzienną w negatywnym świetle. Formułowane w materiale zarzuty stanowią półprawdy, przekłamania i manipulacje. Jego celem jest wyłącznie wytworzenie fałszywego obrazu polskiego systemu penitencjarnego.
  1. Nieprawdą jest, jakoby po tragedii w Rzeszowie nie podjęto żadnych działań.

Dyrektor Generalny Służby Więziennej powołał ekspercki zespół funkcjonariuszy, który opracował szereg rozwiązań modyfikujący dotychczas obowiązujące w formacji procedury. Kwestia bezpieczeństwa pracowników Służby Więziennej to dla Nas priorytet. 

  1. Nieprawdą jest, jakoby najbliżsi mjr Bogumiły Bieniek-Pasierb, która poniosła śmierć podczas służby, zostali pozostawieni bez odpowiedniego wsparcia.

Najbliższa rodzina funkcjonariuszki została otoczona odpowiednią opieką psychologiczną, materialną. Na wniosek Ministra Sprawiedliwości została przyznana rodzinie również renta specjalna. Okoliczności tego zdarzenia były szczegółowo wyjaśniane przez Służbę Więzienną. Prokurator Generalny zdecydował o objęciu śledztwa nadzorem Prokuratury Krajowej.

  1. Nieprawdą jest, że Służba Więzienna nie wyciąga konsekwencji w przypadku popełnienia błędu przez funkcjonariusza.

W reportażu poruszono wątek Artura K., który będąc na przepustce zamordował swoją konkubinę i jej dziecko. Wbrew temu, co sugeruje autor, przeprowadzono wówczas szczegółowe czynności wyjaśniające. Winnym zaniedbaniom funkcjonariuszom wymierzono kary dyscyplinarne. Nieprawdą jest zatem insynuacja autorów reportażu, jakoby odpowiedzialni funkcjonariusze nie ponieśli żadnych konsekwencji. W materiale usiłowano powiązać ze sobą zdarzenia, które dzieliło nawet kilkadziesiąt lat. Nie mają one nic wspólnego ze zdarzeniem, które miało miejsce w Zakładzie Karnym w Rzeszowie w 2022 r.  Próba wywołania u odbiorców reportażu przekonania, jakoby w polskich więzieniach dochodziło do aktów przemocy z winy funkcjonariuszy, zasługuje na zdecydowaną krytykę. Jest to działanie sprzeczne z podstawowymi założeniami etyki dziennikarskiej.

  1. Nieprawdą jest, że osadzonym skazanym za zabójstwo zabrano możliwość korzystania z przepustek.

Decyzje dotyczące udzielania przepustek osadzonym odbywającym karę za najcięższe przestępstwa podejmowane są indywidualnie w oparciu o prognozę penitencjarną uwzględniając wyniki badań psychologicznych i psychiatrycznych. Skazani muszą także wykazać, że proces resocjalizacji przynosi efekty. Nie zamknęło to drogi osadzonym do korzystania z przepustek.

  1. Nieprawdą jest, jakoby Służba Więzienna przyzwalała na znęcanie się nad osadzonymi skazanymi za pedofilię.

Służba Więzienna wypracowała szereg rozwiązań systemowych, które gwarantują osobom przebywającym w izolacji penitencjarnej pełne bezpieczeństwo. Zapewnienie skazanym bezpieczeństwa osobistego w czasie odbywania kary jest wyraźnie opisane w Kodeksie karnym wykonawczym (art. 108§1).

  1.  Nieprawdą jest, jakoby w polskich więzieniach dochodziło do nieludzkiego i poniżającego traktowania osadzonych.

Z całą mocą należy podkreślić, że w ostatnich latach funkcjonowanie więziennictwa zostało gruntownie zmodernizowane. Jest to możliwe dzięki kompleksowym programom opracowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Autorzy reportażu opierają się na wypowiedziach osób, które mówiły o sytuacjach sprzed kilkudziesięciu lat.  Sugerowanie, jakoby więźniowie mieszkali w brudnych celach ze szczurami, a oni sami byli poniżani, jest kłamliwe i niczym nieuzasadnione.  Zaproszone do programu osoby same przyznały, iż nie posiadają wiedzy o obecnym systemie penitencjarnym.

  1. Nieprawdą jest, jakoby Służba Więzienna odpowiedziała zdawkowo na zapytania autora materiału.

Dziennikarz otrzymał wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytania. W reportażu wyemitowano ich zmanipulowane fragmenty. Należy podkreślić, że widzom nie pokazano pytań, na które Służba Więzienna  odpowiedziała, co wprowadziło opinię publiczną w błąd.  Autorzy materiału nie zadali sobie jednak minimum trudu, aby zapoznać się z tymi informacjami. Omawiany materiał stanowi modelowy wręcz przykład nierzetelności dziennikarskiej. Służba Więzienna wyraża ubolewanie, że tani sensacjonalizm i próby wywołania kontrowersji wzięły górę nad rzetelnym informowaniem opinii publicznej o podejmowanych przez służbę działaniach, które realnie zwiększają bezpieczeństwo obywateli.

Zespół prasowy CZSW

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej