Funkcjonariusze i pracownicy Służby Więziennej cyklicznie angażują się w akcje charytatywne mające na celu wspieranie drugiego człowieka w potrzebie. Takie wartości przekazują osobom pozbawionym wolności, bo resocjalizacja to też, a może przede wszystkim oddziaływanie przez przykład własny. „Pomagamy, bo mamy to we krwi” – tak mówi wielu więzienników.

Człowiek z natury jest dobry i wrażliwy na krzywdę innych. Czasem potrzeba bodźca, żeby to z siebie wydobyć. Kadra Służby Więziennej od lat niesie pomoc na różnych szczeblach i w różnym wymiarze. Nieraz jest ona zinstytucjonalizowana, a innym razem inicjowana i organizowana prywatnie, pozasłużbowo przez poszczególne osoby. Nie sposób przytoczyć tu wszystkich przykładów i form takich działań podejmowanych na przestrzeni lat. Gdyby jednak spisać je na pojedynczych kartkach, zapewne powstałby wielki łańcuch dobrych uczynków.

 

Dzieciom

Najważniejsze jest życie i zdrowie każdego człowieka, a dzieci w szczególności. Największy nawet twardziel nie pozostaje obojętny na krzywdę i cierpienie niewinnych maluchów. Walka z ciężkimi przypadłościami jest trudna i zazwyczaj kosztowna.

W połowie maja funkcjonariusze Służby Więziennej włączyli się w akcję #GaszynChallenge zapoczątkowaną przez strażaków OSP z Gaszyna, której celem była zbiórka funduszy na leczenie małego Wojtusia chorego na SMA. Gdy udało się zebrać całą kwotę akcja nie ustała, a więziennicy swoją pomoc kierowali do innych potrzebujących dzieci. Jedną z nich jest kilkumiesięczna Hania chora na rdzeniowy zanik mięśni SMA 1. Jej los szczególnie ujął funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej z Aresztu Śledczego w Warszawie Grochowie. Kadra grochowskiej jednostki wspiera małą Hanię, włączyła się do akcji charytatywnej, mającej na celu zebranie pieniędzy na terapię genową dla chorej dziewczynki.

Udział w akcjach społecznych i charytatywnych uczy, każdego człowieka bez względu na to, po której stronie krat się znajduje pokory wobec życia, wzbudza poczucie własnej wartości oraz uwrażliwia na potrzeby innych. Integruje społecznie, uczy większej wrażliwości na problemy i potrzeby innych, a przede wszystkim tego, że wspólnie możemy zrobić więcej. Oprócz zbiórki pieniędzy prowadzonej na terenie grochowskiego aresztu, kadra penitencjarna zaangażowała skazane kobiety do włączenia się w pomoc małej Hani. W ramach kółka krawieckiego osadzone szyją poduszki, które trafią na licytację prowadzoną w mediach społecznościowych.

W maju Centralny Zarząd Służby Więziennej wspólnie z Fundacją Dom Kultury włączył się w pomoc dwójce dzieci. Cudem przeżyły wybuch gazu w samochodzie, w którym przebywały, ale wyszły z tego z poparzeniami. Pomoc popłynęła dla nich zza krat. Zorganizowano internetową aukcję obrazów. Zebrano wtedy ponad 9,5 tys. zł. Pieniądze zostały przeznaczone na kosztowne zabiegi mikropigmentacji i laserowe.

 

Funkcjonariuszom i ich rodzinom

Nie tylko dzieci mogą liczyć na wsparcie. Więziennicy pomagają także dorosłym, zwłaszcza swoim funkcjonariuszom czy pracownikom. Mundurowi urządzają lokalne zbiórki pieniędzy dla kolegów i koleżanek będących w potrzebie, np. ze względu na chorobę własną czy dziecka. Co roku organizowane są też akcje przekazywania jednego procenta podatku dochodowego. Zazwyczaj są to przedsięwzięcia organizowane spontanicznie, oddolnie przez jedną lub kilka osób. W formie zinstytucjonalizowanej takie działania prowadzi jedyna w naszej służbie Fundacja na Rzecz Pomocy Funkcjonariuszom SW „Andrzej”. Oprócz dofinansowania kosztownego leczenia, zakupu specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego organizacja wspomaga osoby w zakresie zmiany kwalifikacji zawodowych, udzielania pomocy prawnej, poprawy warunków pracy czy kreowania pozytywnego wizerunku Służby Więziennej.

Służba Więzienna chętnie wspiera wszelkie inicjatywy, których ideą jest szeroko rozumiana pomoc. Zainicjowana przez ministra sprawiedliwości akcja „Resort Sprawiedliwości Pomaga” zaopatrzyła dziesiątki tysięcy potrzebujących w całej Polsce w środki ochrony osobistej: maseczki, fartuchy, przyłbice. Wspieramy domy pomocy społecznej, domy dziecka, schroniska dla zwierząt i setki innych instytucji, które ze względu na epidemię koronawirusa znalazły się w trudnej sytuacji.

 

Niepełnosprawnym

W białostockim zakładzie karnym więźniowie wyremontowali wózki inwalidzkie, które zostały przekazane do Caritasu. Robili to w ramach programu resocjalizacyjnego „Tacy sami – za kratami”. Tego typu działania uwrażliwiają osadzonych na potrzeby osób niepełnosprawnych. Efektem tego typu działań może być poprawa funkcjonowania w grupie, zarówno w trakcie odbywani kary, jak i po wyjściu na wolność, czy walka z nietolerancją.

Pomaganie czasem odbywa się mimochodem. Nikt bowiem w Zakładzie Karnym w Rzeszowie nie przypuszczał, że więźniarka, która niedawno zgodnie z procedurami trafiła w ręce samorządu w Uhercach Mineralnych zostanie przekształcona w Bibliobus, czyli w mobilną bibliotekę. Niebawem zawita ona do wszystkich sołectw w tej gminie.

 

Zwierzętom

Na naszą pomoc mogą liczyć również nasi czworonożni przyjaciele. Choć pandemia sprawiła, że przez ostatnie kilka miesięcy zajęcia prowadzone przez osoby z zewnątrz nie odbywały się, to schroniska w całym kraju otrzymują od nas koce, szyte i plecione przez osadzonych legowiska oraz karmę. W ten rodzaj pomagania włączają się także skazani. Na co dzień i w rzeczywistości bezkoronawirusowej z dobroczynnych efektów korzystają obie strony: zwierzęta – wiele z nich jest wreszcie zaopiekowanych, osadzeni – dogoterapia czy kontakt z jakimkolwiek zwierzęciem łagodzi skutki odbywania kary. Taka przyjaźń niejednemu więźniowi odmieniła życie.

 

Ofiarom wypadków

W szeregach naszej służby jest wielu funkcjonariuszy wykwalifikowanych ratowników medycznych. Swoją wiedzą i doświadczeniem dzielą się ze współpracownikami, ale też z więźniami. Białostocki program resocjalizacyjny „Na sygnale” uwrażliwia osadzonych na potrzebę niesienia pomocy, wykształca właściwe postawy i zasady postępowania w razie wypadków i sytuacji kryzysowych. To wspomaga proces readaptacji. W trakcie zajęć skazani uczą się zasad udzielania pierwszej pomocy, stosowania resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz innych czynności mających znaczenie w ratowaniu życia i zdrowia.

Funkcjonariusze w służbie i poza nią są zawsze gotowi do pomagania. Honorowo oddają krew i szpik kostny. Zdarza się, że jako jedyni udzielają pierwszej pomocy ofiarom wypadków drogowych. Bo choć wokół tragicznego zdarzenia zbiera się mnóstwo gapiów, każdy z nich ulega ogromnej sile psychologii tłumu. Przyświecają jej zasady: konformizmu, rozproszenia odpowiedzialności i przyjęcia tożsamości zbiorowej. Czy funkcjonariusze formacji mundurowych są na nie odporni?

BDG

zdjęcia archiwum jednostek penitencjarnych Służby Więziennej

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej