W Służbie Więziennej jest 105 psów o imionach na literę N. To psy specjalne, które wykrywają narkotyki i niebezpieczne substancje. Najlepsze duety przewodników i psów zostały nagrodzone w Ministerstwie Sprawiedliwości. W październikowym wydaniu Forum znajdziecie też artykuły o pasjach funkcjonariuszy i ich codziennej pracy w jednostkach penitencjarnych.

„Nie bójmy się spotkać człowieka” – w temacie miesiąca piszemy o budowaniu mostów, które które ułatwią skazanym powrót do społeczeństwa. Reżyserka Agnieszka Bresler tworzy teatr w więzieniu. Po co to robi? W rozmowie z Agatą Pilarską-Jakubczak artystka tłumaczy: – Chcę pomóc społeczeństwu wyciągnąć jedną cegłę z muru, żebyśmy zobaczyli, że tam za murem też jest człowiek.

„Bo oczy są jasne” – w niecodziennym projekcie artystycznym „Metamorfozy” wzięło udział kilkanaście osadzonych kobiet z Aresztu Śledczego w Białymstoku. Jego pomysłodawcy – Urszula i Kamil Śleszyńscy – do współpracy zaprosili wizażystkę Dorotę Lange. Pomagają osadzonym dowartościować się, spojrzeć na siebie, jak na atrakcyjne i silne kobiety. Za zmianą fizyczną zawsze idzie ta psychiczna – zmiana w postrzeganiu samej siebie. Twórcy programu uważają, że od nas – ludzi na wolności – w dużej mierze zależy, jaki powrót do wolności będą miały kiedyś te kobiety.

„Praca bezpieczna i higieniczna” – w każdej jednostce jest tylko jedna taka osoba. Zazwyczaj kojarzą się z kontrolowaniem, pilnowaniem, nadzorowaniem. W imieniu dyrektora dbają o zdrowie i życie pracowników oraz funkcjonariuszy na stanowisku pracy. Ich świat to przepisy, instrukcje, zarządzenia. Na tym się znają. To ich warsztat pracy. Dobrze działająca służba BHP to prawdziwy sukces. A żeby był sukces, behapowcem nie może być byle kto. W tym fachu liczy się wiedza i permanentne dokształcanie się.

„Piękna pani w kapeluszu” – Magdalena Kucińska z giżyckiego ozetu na podstawie własnych doświadczeń stworzyła program „Rak to nie wyrok”, bo uznała, że najwyższy czas dać coś z siebie innym. Ideą programu jest nie tylko profilaktyka raka piersi, ale i pokazanie ogromnej siły kobiet, zmagających się z chorobą i wiary, że można z nią wygrać, a nawet wykorzystać pozytywnie.

„Rowerem na służbę i po Europie” – dlaczego warto wsiąść na rower i pojechać w siną dal? I, mimo że ona wcale nie jest sina, ani nawet zbyt odległa, to jednak kpt. Zbigniew Aleksandrowicz, spec. ds. informatyki w Zakładzie Karnym w Zabrzu, rowerem przemierza rocznie aż sześć tysięcy kilometrów. – Kiedy jadę, mam czas, żeby poukładać w głowie różne sprawy i ze szczegółami wymyślać coś nowego – opowiada.

„Ma bliźniaczkę w Ameryce”, „Lekarstwo jest w nas” – radość, wzruszenie i ogromny zastrzyk adrenaliny – to zwykle czują potencjalni dawcy, gdy dostają telefon, że mogą uratować komuś życie. Ich serce przyspiesza, wali niczym młot. Tak też zareagował mjr Rafał Woliński, funkcjonariusz Służby Więziennej z Warszawy. Natomiast kpt. Małgorzata Piątkowska, specjalista działu finansowego Aresztu Śledczego w Warszawie-Służewcu, płakała jak bóbr. Uratowała życie półtorarocznej dziewczynki ze Stanów Zjednoczonych. Została uhonorowana przez Ministra Zdrowia odznaką „Zasłużony Dawca Przeszczepu”.

„Bądź cierpliwy”Marta Komorowska, psycholog ZOZ Medycyny Pracy Służby Więziennej w Poznaniu, tłumaczy, że bycie cierpliwym to trwanie w spokoju mimo trudności. Taka postawa nie przychodzi sama, trzeba ją wyćwiczyć. Pomocne będzie dawanie przyzwolenia na popełnianie błędów zarówno sobie, jak i innym.

„Sukces z nudów” – zaczął rzucać lotkami do tarczy, kiedy był nastolatkiem. Jak twierdzi – z nudów. Wtedy jeszcze nie wiedział, że ponoć jako pierwsi w darta zaczęli grać żołnierze w przerwach pomiędzy bitwami. Też z nudów. Dzisiaj st. sierż. Sebastian Smarz z Zakładu Karnego w Bydgoszczy-Fordonie ma na koncie sporo sukcesów. W rywalizacji indywidualnej stawał na podium aż 50 razy, założył grupę darterów Adamex JKG Team, a w tym roku jako członek kadry Polski w darcie elektronicznym zajął z reprezentacją III miejsce na Mistrzostwach Europy w Chorwacji.

„Stalowa Lucyna z Fiołkowej” – w Zakładzie Karnym nr 2 we Wrocławiu nie ma psów – ani służbowych, ani specjalnych. Jest za to „Lucyna”, czyli pies elektroniczny. Jak sprawdza się w służbie? Wskazuje nie tylko miejsca, w których narkotyki są, ale także te, w których były nawet kilka dni wcześniej. „Wywącha” marihuanę, amfetaminę, heroinę, kokainę, metaamfetaminę, efedrynę, można ją zaprogramować także na inne narkotyki.

„Funkcjonariusze Straży Więziennej – ofiary zbrodni w Bykowni” – po 17 września 1939 r. polskie więzienia na obszarze okupacji radzieckiej zostały przejęte przez NKWD. Nie są znane przypadki zatrudniania w nich polskich funkcjonariuszy. Polski personel więzienny był fizycznie eliminowany: część strażników trafiła do obozu w Ostaszkowie, innym wytoczono postępowania śledcze, w wyniku których trybunały wojenne i komisje specjalne NKWD skazywały na osadzenie w łagrach lub wydawały wyroki śmierci.

POBIERZ CAŁY NUMER

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej