Noc Muzeów 2026
Noc Muzeów juz dawno przestało być wydarzeniem tylko dla dla miłośników wystaw i eksponatów. W tegorocznej edycji dostępne dla zwiedzajacych były też sądy, ambasady, uczelnie, klasztory, archiwa, kościoły, a nawet schron atomowy i zabytkowa komora przelewu burzowego. W sumie 46 niemuzealnych miejsc z własnym programem - większości z nich nie można zwiedzać w żaden inny dzień roku.
Gdy wybiła godzina 18:00 przed gmachem przy al. Ujazdowskich ustawiły się pierwsze kolejki. Warszawiacy i turyści przyszli tłumnie. Przyciągnęła ich obietnica czegoś niecodziennego: zajrzenia za kulisy jednej z najbardziej hermetycznych służb mundurowych w Polsce.
Inaczej niż na filmach
Pierwszą niespodzianką było stoisko prezentujące System Dozoru Elektronicznego - SDE. Elektroniczne opaski monitorujące, zakładane skazanym odbywającym karę poza murami więzienia, u większości odwiedzających wywoływały zdziwienie. - Wyglądają inaczej niż na filmach amerykańskich - komentowali zwiedzający, dopytując, ile osób w Polsce objętych jest taką formą nadzoru, jaki jest miesięczny koszt ich utrzymania i jak ta liczba wypada w porównaniu z populacją osadzonych za kratami. Funkcjonariusze tłumaczyli zasady działania systemu, który pozwala odbywać karę w warunkach wolnościowych pod stałą kontrolą.
Nie mniejsze zainteresowanie wzbudził sprzęt interwencyjny. Goście mogli dotknąć i poczuć ciężar wyposażenia funkcjonariusza: kamizelki przeciwuderzeniowej i kuloodpornej, taranu czy kajdanek. Łączna waga ekwipunku to nierzadko 10–15 kilogramów więcej na ciele. Nie brakowało ochotników, którzy chcieli sprawdzić to na własnych plecach. Wielu chciało być zakutych w kajdanki, żeby poczuć, jak to jest.
Więźniarka robi furorę
Największą atrakcją okazał się pojazd specjalny Służby Więziennej, tzw. więźniarka. Przy samochodzie bez przerwy błyskały flesze. Chętni mogli wejść do środka i poczuć specyfikę transportu osadzonych. Pierwszy pokazowy odjazd zaplanowano na godzinę 18:00 i od razu przyciągnął tłum zainteresowanych. Dla wielu była to jedyna w życiu okazja, by zobaczyć ten pojazd nie z zewnątrz, ale i od środka.
Pies też funkcjonariusz
Prawdziwą sensacją - szczególnie dla najmłodszych - okazali się czworonożni funkcjonariusze. Psy patrolowo-obronne oraz psy do wykrywania narkotyków zaprezentowały swoje umiejętności w pokazowych ćwiczeniach na dziedzińcu ministerstwa. Pokaz z pozorantem, czyli funkcjonariuszem odgrywającym rolę agresywnego napastnika, wywołał aplauz publiczności. Publiczność zobaczyła też, jak bezbłędnie czworonogi wyszukują substancje niedozwolone. – Dla psa to zabawa, dla nas skuteczność i bezpieczeństwo – tłumaczyli funkcjonariusze Służby Więziennej.
tekst i zdjęcia AK









