1 marca obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbyły się po raz kolejny na dziedzińcu dawnego więzienia na warszawskim Mokotowie, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

W uroczystościach, obok Prezydenta RP Andrzeja Dudy i ostatnich żyjących uczestników antykomunistycznego zrywu lat powojennych, wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, instytucji pielęgnujących pamięć o niezłomnych, Służby Więziennej i innych formacji mundurowych, a także warszawiacy i przyjezdni goście.

Na dwóch telebimach można było zobaczyć, jak Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro otworzyli w budynku muzeum wystawę historyczną pt. „Dowody zbrodni”.

Na tej wystawie są guziki, medaliki, krzyżyki, kawałki odzieży, mundurów, obuwia, sznurowadła. Tyle miało po nich zostać, a nawet nie. Ale siłą ducha pokoleń, które przyszły po nich i dzięki wielkiemu ruchowi „Solidarności” ta pamięć przetrwała. Przetrwała też nasza wola walki o wolną i lepszą Polskę dla wszystkich. Nasi wspaniali przodkowie działali w myśl tego, co potem napisał w wierszu Zbigniew Herbert: „Bądź odważny, gdy rozum zawodzi”.

- mówił premier.

Odniósł się też do pomordowanych w tym miejscu  przed 67 laty członków Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

To ludzie, którzy wytyczali drogę do wolności.  Są drogowskazem, lawiną wolności, która niesie nas w przyszłość. Niektórzy mówili, że ta walka nie miała sensu, ale sens walki nie kryje się tylko w szansach na jej zwycięstwo, ale przede wszystkim w wartości samej sprawy. Dlatego nie wolno nam o nich zapomnieć. Gdyby się zdarzyło, że zapomnę o nich, to Ty Boże zapomnij o mnie.

- zakończył Mateusz Morawiecki.

 

Później na dziedzińcu powstającego muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów PRL zabrał głos Prezydent Andrzej Duda, który przywitał wszystkich przybyłych na uroczystość. Szczególne podziękowania złożył kombatantom, żołnierzom niezłomnym.

Dziękujemy za wolną Polskę w tym chyba najstraszliwszym w naszym kraju miejscu walki do końca o niepodległą i suwerenną Rzeczpospolitą. W miejscu, gdzie ludzie wierni złożonej żołnierskiej przysiędze i swoim przekonaniom do końca nie zgadzali się z tym, że zachodni alianci sprzedali nas. Sprzedali Polskę i zgodzili się na postanowienia Jałty, Teheranu i Poczdamu, na oddanie nas pod władanie sowieckiemu imperium. To były dwa pokolenia. Pokolenie tych, którzy odzyskali niepodległość (…) i pokolenie ich córek i synów. Dwa pokolenia wychowane w miłości ojczyzny, w poczuciu obowiązku absolutnego oddania wolnej Polsce. Walczyli do końca (…) Czasem mówią, że to stracone pokolenie. To prawda. Polska straciła wielką część tamtego wspaniale wychowanego pokolenia, urodzonego w latach 20. Młodych, wychowanych w tak wielkim poczuciu patriotyzmu. (…) To oni stanowili trzon oddziałów żołnierzy niezłomnych walcząc do końca o wolną i suwerenną Polskę przeciwko sowieckiej dominacji, przeciwko sowieckiej władzy narzuconej Polsce. Oni w większości zginęli, niewielu ich przetrwało. (…) Im wszystkim oddajemy cześć i dziękujemy, że dają młodym świadectwo.

Prezydent podziękował też wszystkim, którzy przyczyniają się do tego, że w miejscu dawnego więzienia przy Rakowieckiej powstaje Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

 

Minister Zbigniew Ziobro mówił, że czyny niezłomnych miały zostać wyrzucone w zapomnienie, zakopane w dole i zasypane wapnem. Ale stało się inaczej.

Dzisiaj jesteśmy tu by oddać cześć i pamięć naszym bohaterom. Musimy bronić szacunku do nich, bo nie da się budować Polski bez wartości, a także bez nazywania zła po imieniu oraz bez wskazania tych, którzy to zło czynili. Jesteśmy tu dziś, by historia mówiła, by historia wołała i te mury będą temu służyć. Każdego roku będziemy się tutaj spotykać, by ta pamięć po raz kolejny mocno wybrzmiała i to jest nasza misja na przyszłość.

Po wystąpieniach wszyscy zgromadzeni na dziedzińcu udali się przed mury aresztu, gdzie delegacje złożyły wieńce pod tablicą upamiętniającą więźniów politycznych torturowanych i zamęczonych w latach komunistycznego terroru. 

Przypomnijmy, że Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony w 2011 r. Dokładnie 60 lat wcześniej, 1 marca 1951 roku, po pokazowym procesie rozstrzelano w mokotowskim więzieniu siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukasza Cieplińskiego, Adama Lazarowicza, Mieczysława Kawalca, Józefa Rzepkę, Franciszka Błażeja, Józefa Batorego i Karola Chmiela.

Galeria zdjęć

Tekst Elżbieta Szlęzak-Kawa

Zdjęcia Piotr Kochański

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej