Służba Więzienna po raz kolejny włączyła się charytatywną akcję szycia maskotek dla dzieci z oddziałów onkologicznych.

Założenia były proste - kupujemy bawełniane włóczki, szydełkujemy misie zgodnie z obowiązującym wzorem, a one trafiają za pośrednictwem organizatora akcji „KoloroweOnko – 100 misiaków dla onkodzieciaków”, czyli Anny Woźniak na dziecięce oddziały onkologiczne. Nie mogło nas tam zabraknąć.

O tym, że arteterapia i niekonwencjonalne metody oddziaływań są stałym elementem codzienności w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim przekonaliśmy się już nie raz. Nie inaczej było i w przypadku programu resocjalizacji polegającego na nauce szydełkowania. Zgodnie z założeniami ma on sprzyjać niwelowaniu zachowań agresywnych osadzonych poprzez redukowanie nagromadzonych napięć w sposób społecznie akceptowany. Brzmi bardzo naukowo, ale tak naprawdę chodzi o to, że skupienie towarzyszące procesowi szydełkowania pozwala na wyciszenie się, relaks, odcięcie od otaczającej więziennej rzeczywistości.

Liczymy oczka

Początki były trudne, a nazwy jak np. oczko łańcuszka, słupek i półsłupek, szydełko i liczba rzędów budziły w oczach osadzonych przerażenie. Powykręcane dłonie, brak precyzji, nos zawieszony 10 centymetrów nad robótką z czasem ustąpił pełnej świadomości tego, ile oczek i w jakiej konfiguracji należy ze sobą połączyć, aby powstał on - specjalnie zaprojektowany miś. W efekcie możemy powiedzieć, że osadzeni mężczyźni, odbywający kary pozbawienia wolności w naszej jednostce wspomogli szlachetną akcję o kilkanaście maskotek.

Jedna z realizatorek programu ppor. Sylwia Smaga przyznaje, że czas na realizację tego projektu był krótki, ale to nie jest nasze ostatnie słowo.

opracowanie/foto: mł.chor. Katarzyna Traczuk

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej