Zrealizowano program we współpracy psychologa, a także wychowawcy z psim behawiorystą Wadimem Liśniewskim. Psami pełniącymi rolę terapeutów byli: Lusia (mieszaniec, uratowana z wrocławskiego schroniska), Neron (amstaff) oraz Ramzes (rottweiler).

   W areszcie realizowana była druga edycja programu readaptacji w zakresie zapobiegania negatywnym skutkom izolacji, zwłaszcza wobec skazanych odbywających długoterminowe kary pozbawienia wolności, w tym przeciwdziałania zachowaniom agresywnym poprzez wykorzystanie psów terapeutów. Uczestnikami programu byli skazani recydywiści penitencjarni odbywający dłuższe kary pozbawiania wolności, w tym za przestępstwa z użyciem przemocy, m.in. rozboje i pobicia.

Dlaczego pies?

Jak wynika z dotychczasowych obserwacji prowadzonych przez psychologa kontakt z czworonogami powoduje poprawę szczególnie w emocjonalnym i społecznym funkcjonowaniu osadzonych. Interakcje z psami dostarczają uczestnikom pozytywnego ładunku emocjonalnego. Podczas spotkań osadzeni zachowują się spontanicznie, naturalnie, uczą się okazywać swoje emocje. Jak zaobserwowano obcowanie ze zwierzętami sprawia im wiele radości, umożliwia choć chwilowe oderwanie się od rzeczywistości więziennej. Osadzeni dzięki zajęciom z udziałem psów stają się bardziej wrażliwi, czuli, nabierają szacunku do żywych istot. Zajęcia mają na celu wzbudzanie empatii i prospołecznych postaw. Uczą odpowiedzialności, cierpliwości, przestrzegania zasad i konsekwentnego postępowania, budują samokontrolę. Obserwuje się spadek poziomu napięcia, zachowań agresywnych u skazanych biorących w nich udział, ponieważ kontakt ze zwierzętami uspokaja i relaksuje.

   Osoby przebywające w warunkach izolacji więziennej nierzadko są negatywnie spostrzegane przez społeczeństwo, czego mają świadomość. Zwierzęta nie oceniają, akceptują ludzi takimi jakimi są w rzeczywistości. Osadzeni w kontakcie z psami zyskują poczucie bezwzględnej akceptacji, bezpieczeństwa, mogą być sobą. Relacje z czworonogami ułatwiają przełamać strach i lęk, wpływają tym samym na polepszenie relacji interpersonalnych.

Jakie efekty?

W ramach zajęć prowadzone były mikroedukacje na temat życia emocjonalnego człowieka, nierzadko nawiązywano do zwierząt, z którymi wiele nas łączy, jak chociażby podobna budowa mózgu oraz zachodzące w nim procesy fizjologiczne i biochemiczne, a także porównywalna mimika. Osadzeni uczyli się odczytywać emocje psów, przy czym doszli do wniosku, że wiele z tego co robią psy jest reakcją na prezentowane przez nich zachowanie. Podobne zależności obserwujemy w relacjach ludzkich.

 

Tekst: psycholog DP ppor. Marlena Hepnar- Nowicka, zdjęcia: mjr Grażyna Lozia

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej