Funkcjonariusze wejherowskiego aresztu w ramach akcji #ResortSprawiedliwościPomaga przekazali zebrane w przeciągu roku nakrętki na pomoc dzieciom z autyzmem.

Kwiecień jest miesiącem świadomości autyzmu - przypadłości, która autystyczne dziecko zamyka w swoim świecie, absorbującym na tyle, że nie widzi ono potrzeby kontaktu z otoczeniem. Pomimo zidentyfikowania wielu czynników, przyczyna występowania autyzmu pozostaje zagadką. 

Roczna zbiórka nakrętek – przekazana

13 kwietnia br. mjr Artur Kołodziejski – zastępca dyrektora wejherowskiego aresztu przekazał uzbierane nakrętki na ręce  Doroty Kornak - prezes stowarzyszenia "Zrozumieć Świat ".  Efekty całorocznej zbiórki po raz kolejny trafiły do Organizacji „Zrozumieć Świat”, która od 2010 roku zrzesza ludzi dobrej woli, chcących pomagać osobom borykającym się z autyzmem.

Waleczne serce w malutkim ciele

Zebrane na terenie aresztu nakrętki w całości zostały przekazane przez stowarzyszenie "Zrozumieć Świat" w ramach potrzeb na pomoc dla Wojtusia, który od 5 lat choruje na zespół TAR i dzielnie walczy o każdy dzień, przybliżający go do polepszenia sprawności ruchowej. 

Pomoc połączona z ekologią

Przeprowadzona zbiórka to również ukłon Służby Więziennej w stronę proekologicznych postaw, przede wszystkim propagowanych wśród osób pozbawionych wolności, które każdego dnia angażując się w zbiórkę plastikowych nakrętek, wyrabiają w sobie nawyk segregowania odpadów na rzecz poprawy stanu środowiska. Akcja przeprowadzona w wejherowskim areszcie w sposób ciągły poszerza wiedzę wśród osób pozbawionych wolności na temat recyklingu oraz wykorzystania surowców wtórnych i przyczynia się do poprawy jakości życia „kryształowych dzieci”.

„Jaki niegrzeczny chłopiec!”

Szacuje się, że autyzm dotyka 1 na 100 dzieci, natomiast rodzice najczęściej zbierają komunikaty otoczenia „Co za nieznośne dziecko!”, „Jaki niegrzeczny chłopiec!” bo przypadłość ta, dotyka częściej chłopców niż dziewczynki. Płacz i krzyk - to codzienność dla rodziców i ich pociech, chociaż samo dziecko żyje w swojej bezpiecznej ciszy.

Kiedy szelest reklamówki atakuje zmysły, a czuły dotyk sprawia ból

Dziecko pogrążone w autyzmie przebywając w cichym i bezpiecznym domu, wszelkie odgłosy otaczającego świata może odbierać jako przytłaczające – kapiąca woda, szelest, szept są głęboko spotęgowane, najmniejsza smuga docierającego światła oślepia ze zdwojoną siłą, najczulszy, opiekuńczy dotyk – może sprawiać ból.

Stała rehabilitacja

Pierwsze objawy ujawniają się już w wieku dziecięcym i zostają do końca życia. Nieodłącznym elementem, poprawiającym funkcjonowanie i jakość życia dzieci z autyzmem są kosztowne zajęcia i ćwiczenia, które powinny odbywać się w kontrolowanym otoczeniu, wolnym od nadmiaru bodźców dotykowych, węchowych wzrokowych i słuchowych.

 

Tekst / zdięcia/ grafika: mjr Urszula Olszewska 

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej