„Na ulicach pusto. Z głównej ulicy wyjechały dwa samochody pancerne. W każdym z nich siedział oficer z kilku żołnierzami, z karabinami nastawionymi na wysokości drzwi i okien…..”

Porządek europejskich granic, ustalony Traktatem Wersalskim z 28 czerwca 1919 roku nie trwał długo. W styczniu 1933 roku Adolf Hitler przejął władzę w Niemczech a już  1 września 1939r. napaścią na Polskę, Niemcy rozpoczęli trwający ponad 6 lat konflikt zbrojny II Wojnę Światową, która pochłonęła 60 mln ofiar wśród nich 6 mln Polaków. 

9 września 1939 r. to data, o której powinni pamiętać wejherowianie, to tego dnia wojska niemieckie wkroczyły do późniejszego Neustadt Westpreusen. 


31 sierpnia 1939 roku rząd polski ogłasza mobilizację powszechną. W Wejherowie Ochotnicza Kompania Harcerska (ulica Sobieskiego 257) wyrusza na służbę patrolową. Przybyły do Gdańska z wizytą niemiecki okręt szkolny Schleswig – Holstein otwiera ogień w kierunku Westerplatte, w tym samym czasie oddział SS atakuje pocztę polską na Placu Heweliusza w Gdańsku.


W Wejherowie Hitlerowcy rozpoczynają akcję rozpoznawczą rejonów, których broni 1 Morski Pułk Strzelców pod dowództwem ppłk. Kazimierza Pruszkowskiego.  Strony konfliktu, znajdują się naprzeciw siebie w dniach 4-7 września. 8 września nieprzyjaciel  atakuje bastion obrony Wejherowa – Żydowską Górę, wieczorem Niemcy zajmują Bolszewo, docierając do Gniewowa, włamują się w pierścień obrony polskiej. Widząc beznadziejność dalszego oporu, dowódca Lądowej Obrony Wybrzeża płk Stanisław Dąbek rozkazuje wycofać wojska na linię Reda – Ciekocino. 9 września wojska niemieckie wkraczają do Wejherowa mając już w niewoli 600 polskich jeńców. Wśród doprowadzonych na wejherowski rynek jest Aleksander Wikieł i Józef Nowaczyk – żołnierze 1 Morskiego Pułku Strzelców. Na oczach zgromadzonej ludności zostają pobici, następnie trafiają do wejherowskiego więzienia na dziedzińcu którego zostają rozstrzelani, tym samym podzielają los dziesiątek jeńców wojennych. W powiecie wejherowskim trwają aresztowania ludności polskiej a w szczególności warstw inteligencji.  


12 października 1939r. ulubieniec Adolfa Hitlera,  Albert Forster przybywa do Wejherowa wraz z Gestapo, wygłaszając pamiętne przemówienie z balkonu budynku ówczesnego Ratusza: „ W ciągu pięciu lat wszystko tu będzie niemieckie. Wiem, że są jeszcze tacy, którzy myślą, że będzie tu Polska. Przed tym myśmy się już zabezpieczyli i polska inteligencja nam już nie będzie przeszkadzać. Musimy tych zawszonych Polaków wytępić począwszy od kołyski” „Rodacy w wasze ręce oddaję Polaków, Róbcie z nimi, co chcecie”. Tłum odpowiada: „Niech zginą psy polskie Śmierć Polakom”

Hitlerowcy po wtargnięciu do Wejherowa tworzą własne struktury administracyjne i partyjne. Stanowiska kierownicze zajmują Niemcy przyjezdni, przy ich obsadzaniu pomijani są przedwojenni przywódcy mniejszości niemieckiej. Zdarzają się jednak wyjątki - Gustaw Bamberger (jeden z późniejszych katów Piaśnicy) zostaje dyrektorem Niemieckiego Banku Ludowego, przez pewien czas zastępcą burmistrza jest Karl Nitschke. Na swoją siedzibę, Gestapo rekwiruje willę  dr. Franciszka Panka przy szosie Krokowskiej 6 (dziś ulica Ofiar Piaśnicy 6) wtrącając rodzinę doktora do wejherowskiego więzienia. Na swój użytek Gestapo zajmuje także część Collegium Leoninum (Konwikt zlokalizowany przy ulicy 3 maja 19). Na  szpital wojenny, przeznacza budynek zlokalizowany przy ul. Strzeleckiej 9 (obecnie Powiatowy Zespół Szkół nr 2 „Elektryk”). W części budynków przy ul. Sobieskiego 279 stacjonuje oddział Wehrmachtu Wehrkreis XX. 

Hitlerowcy pozbawiają Polaków majątków, na miejsce  właścicieli ustanawiają swoich pełnomocników. Zmieniają nazwy ulic. Ulica Sobieskiego zostaje przemianowana na Adolf Hitlerstrasse, plac Wejhera na Adolf Hitlerplatz, ul.  Kopernika na Fryderyka II Wielkiego, a Kościuszki - na kanclerza Otto von Bismarcka. Zastępują  nazwę miasta - nazwą Neustadt. Obecna ulica  Narutowicza, otrzymuje  miano "cerownia" z uwagi na zamieszkiwanie w tym rejonie Polaków szyjących mundury Hitlerowcom - wykonywany zawód pozwala im uniknąć śmierci.  

Niemcy sukcesywnie  niszczą miasto – dewastują Kalwarię,  polem bitwy z polskością staje  się  Kino Apollo (obecna ul. Tadeusza Kościuszki) W repertuarze kina (wówczas) przy ul. Otto von Bismarcka znajdują się głównie filmy antypolskie i antyżydowskie.  Polacy starają się sabotażować repertuar wypisując na murach "Tylko świnie siedzą w kinie". We wszystkich wejherowskich księgarniach sprzedawane są wyłącznie książki niemieckie a w ich witrynach dominuje "dzieło" Adolfa Hitlera "Mein Kampf. 


Areszt Śledczy w Wejherowie, zapełnia się zatrzymanymi Polakami, zaczyna pękać w szwach. Niemalże codzienne zostają przywożeni tu kolejni więźniowie aresztowani pod byle pretekstem. Aresztowania dokonują się na ulicach, w domach, w drodze do i z pracy o różnych porach dnia i nocy. W kilku osobowych celach umieszczane są dziesiątki osób. Z głębi III Rzeszy w kierunku Wejherowa transportuje się przeciwników reżimu hitlerowskiego oraz internowanych. Transport odbywa się w ostatnich wagonach,  które na dworcu w Wejherowie przetaczane zostają na boczny tor. Z dworca w Wejherowie, wyruszają kolejne ciężarówki w kierunku Lasów Piaśnickich. Odcinek szosy Wejherowo – Krokowa dziennie pokonuje 12 samochodów - w drodze powrotnej już bez ludzi. W tym samym czasie ciężarówki z bagażami zatrzymanych ludzi trafiają do willi doktora Panka (obecnie willa Musica). 24 października 1939 r. Gestapo zatrzymuje siostrę zakonną Alicję Kotowską, która trafia do wejherowskiego więzienia, przebywa tam do 11 listopada, skąd transportem wraz ze Stanisławą i Kazimierą Panek (córkami właściciela willi zajętej przez Gestapo) zostaje wywieziona do Piaśnickiego Lasu, podzielając okrutny  los tysięcy Polaków. 


W 1995 roku przy drodze Lasów Piaśnickich postawiono Pomnik Ofiar Piaśnicy, pod którego fundamentami wmurowano trzy urny zawierające ziemię z obozu Stutthoff, z Westerplatte oraz paleniska w Piaśnicy. W pobliżu umieszczono tablicę z dokładną lokalizacją 26 zbiorowych mogił, które oznaczono i objęto opieką. Nad jednym z grobów,  nr 19 opiekę roztacza dziś Areszt Śledczy w Wejherowie. O wydarzeniach tamtych dni przypomina również tablica wmurowana w budynek sądu (ul. Sobieskiego 302) oraz Pomnik – Mauzoleum „Ecce Patria” zwany Bramą Piaśnicką (przy drodze krajowej nr 6), symbolizujący etap męczeńskiej drogi ludzi, których ostatnim obrazem w życiu był Piaśnicki Las. 

Wciąż domniemaną pozostaje liczb ofiar zamordowanych w Lesie Piaśnickim, a dokonany akt ludobójstwa okolicznej ludności, stanowi niezabliźnioną ranę dla tysięcy rodzin. Dziś pamięć o ofiarach II Wojny Światowej wciąż żywa, pozwala nam zatrzymać się i oddać zadumie nad okresem wyniszczania Narodu Polskiego przez hitlerowskich zbrodniarzy. Niech wrześniowy spacer ulicami niewielkiego Wejherowa, umacnia w nas patriotycznego ducha i stanie się okazją do tego, aby zatrzymać się na chwilę i oddać cześć tym, którzy w walce o etos wolnej Polski zapłacili najwyższą cenę.   

 

 

tekst: kpt. Urszula Olszewska

zdjęcia: kpt. Urszula Olszewska

 

 

Zdjęcia i tekst opracowany na podstawie książek  „Historia Wejherowa” pod redakcją Józefa Borzyszkowskiego, „Las Piaśnicki” Tomasz Mering, „LaS Piaśnicki” Mirosław Lademann, zasoby internetu. 

 

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej