ARCHIWUM
Listy szare, białe, kolorowe...
Pisanie listu jest ważnym punktem dnia dla osadzonych, szczególnie wobec których stosowany jest tymczasowy areszt, ale także odbywających karę w warunkach zakładu karnego typu zamkniętego. Jest to moment w którym nadawca uchwyca swoje emocje na daną chwilę, dzieli się swoimi przemyśleniami, samym sobą. Czasami listy napisane w więziennych murach są wielostronicową formą pamiętnika. Odczucia stają się jeszcze lepsze kiedy list dociera do adresata. Ta chwila, gdy otwierana jest koperta, aby poznać czyś umysł to naprawdę coś wyjątkowego. Osoba będąca adresatem korespondencji często uśmiecha się do kartki papieru, płacze do niej, przytula ją. Listy z więzienia często są opatrzone rysunkami i licznymi ozdobami nad którymi nadawca spędza sporo czasu. Często zawierają treść do końca niepoprawną gramatycznie, trudną do rozczytania, ale wzbudzają zachwyt. Są czytane wielokrotnie i pozostają z osobą do której trafiają przez długi czas. Listy pisane do dzieci, żon i wnuków mogą stać się częścią spadku po autorze, na długie lata. Listy będą im przypominać to co było ważne dla ojca, dziadka i to, jak bardzo ich kochaliśmy.
W korespondencji przekazywana jest i odbierana spora dawka pozytywnej energii, dobrych emocji i miłości. Listy, które trafiają do aresztu powodują przyjemnie rozlewające się szczęście, jakie daje świadomość, że ktoś poświęcił czas, żeby odręcznie napisać list. Z drugiej strony wymiana korespondencji w okresie pozbawienia wolności daje uczucie bliskości, dzięki poczuciu wiedzy, że ktoś czyta to, co osoba pozbawiona wolności napisała i chce wiedzieć, co ma do powiedzenia. Podobno odręczne napisanie listu daje poczucie, że chcemy się przytulić i uścisnąć jak w domu, stąd ich wyjątkowa wartość.