Mała architektura, wielka ekspresja
Punktem wyjścia do twórczych działań stało się pytanie: czy architektura może być dziełem sztuki? A jeśli tak – to czy podobnie możemy myśleć o ptasich gniazdach, budowlach wznoszonych przez istoty inne niż ludzkie?
Podczas zajęć, prowadzonych przez artystkę i aktywistkę Pamelę Bożek, uczestniczki miały okazję przyjrzeć się z bliska autentycznym, opuszczonym już gniazdom kopciuszka, kapturki, drozda śpiewaka, słowika szarego czy orzesznicy. Ta obserwacja stała się inspiracją do stworzenia własnych, inspirowanych naturą form przestrzennych – małych rzeźb z pogranicza sztuki i biologii.
Prace powstawały z naturalnych materiałów: siana, skrzypów, wyki, koniczyny, mięty, mchów, piór oraz traw łąkowych i bagiennych. Uczestniczki splatały, formowały i eksperymentowały, oddając w strukturze gniazd nie tylko zachwyt nad przyrodą, ale też odrobinę siebie – własną wrażliwość, sposób postrzegania otoczenia i potrzebę schronienia.
Warsztaty miały nie tylko twórczy, ale przede wszystkim resocjalizacyjny charakter. Praca z naturalnym materiałem, kontakt z przyrodą i możliwość wyrażenia emocji poprzez działania artystyczne to ważne narzędzia w procesie odbudowy więzi społecznych i poczucia sprawczości. Takie działania sprzyjają refleksji, wyciszeniu i pogłębieniu samoświadomości – co stanowi istotny element procesu zmiany.
Bo gniazdo, choć małe i kruche, zawsze pełni funkcję większą niż tylko użytkową – to dom, symbol bezpieczeństwa, a jednocześnie wyraz osobowości jego twórcy. I w świecie ludzi, i w świecie zwierząt.
Warsztat zrealizowany został w ramach programu „Zachęta w drodze” dzięki współpracy Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie i Fundacji Dom Kultury.
Tekst: mł. chor. Agata Piekalska
Zdjęcia: Michalina Kacperak









