„Tyle jesteś wart ile siebie możesz dać innym”- takie słowa przyświecają Panu Sebastianowi Grzywaczowi oraz Pani Małgorzacie Szumowskiej, którzy w dniu 17 września przeprowadzili zajęcia dla skazanych w ramach programu readaptacji społecznej „Każdy inny – wszyscy równi”.

Pan Sebastian Grzywacz jest edukatorem społecznym, który od czasu kiedy stracił wzrok w wypadku samochodowym zaczął jak to mówi „dawać siebie innym” i nie przeszkadza mu to w aktywnym życiu. .W codziennym funkcjonowaniu oprócz pozostałych zmysłów wspierają go nowoczesne technologie, biała laska, a przede wszystkim – Waldek, pies asystujący, którego nasz gość nazywa "włochatymi oczami". Pani Małgorzata Szumowska jest Dyrektorem Generalnym Niewidzialnej wystawy, której celem jest pokazanie życia osób niewidomych. Niewidzialna Wystawa chce zbliżyć do siebie perspektywy doświadczania jednego, wspólnego świata. Pod opieką niewidomych Przewodników można odwiedzić specjalnie wyposażone i całkiem wyciemnione pomieszczenia, doskonale imitujące scenerie z życia codziennego osób z niepełnosprawnością wzroku.

W ramach programu readaptacji społecznej „Każdy inny – wszyscy równi” osadzeni będą uczestniczyli w warsztatach przygotowanych przez Pana Sebastiana oraz Panią Małgorzatę. W warsztatach oprócz edukatorów będzie brał udział pies przewodnik osoby niewidomej. Głównym celem programu i prowadzonych warsztatów jest przybliżenie osadzonym tematyki niepełnosprawności i wynikających z tego stereotypów i uprzedzeń społeczeństwa a także sposobów radzenia sobie w takich sytuacjach oraz przezwyciężania swoich słabości i odnajdowania sensu swojego życia nawet w najbardziej krytycznych momentach życiowych. Jak powiedział Pan Sebastian na początku zajęć:

„- Kiedy okazało się, że straciłem wzrok, chciałem popełnić samobójstwo. Teraz to się wydaje absurdalne, ale rozumiem ludzi, którzy są w podobnej sytuacji. Jestem niewidomy, ale nie jestem niepełnosprawny. Jestem sprawny – funkcjonuję, pracuję, mam syna, udzielam się społecznie. Mam z tego dużo satysfakcji. Najgorsza jest niepełnosprawność społeczna, a że ktoś nie widzi to sprawa drugorzędna. I wtedy przyjdzie akceptacja .”

Osoby pozbawione wolności z uwagi na sytuację izolacji więziennej również narażone są na dyskryminację społeczną.

Pierwsze zajęcia dotyczyły szacunku, empatii, ograniczeń oraz budowania społeczeństwa obywatelskiego bez podziałów i barier a także poznanie świata z perspektywy osoby niewidomej a jednocześnie pokazanie i uświadomienie jak nie tracić nadziei i woli życia. Osadzeni mieli okazję przez chwilę poczuć się jak osoba niewidoma, zakładając opaski na oczy oraz będąc prowadzonym do obranego na początku celu. Ponadto poznali pracę i tresurę psa przewodnika oraz jak wyglądają najnowsze aplikacje, które są pomocne osobom z niepełnosprawnością wzroku. Cenną lekcją była prezentacja częstych, ale niewłaściwych zachowań osób, które usiłują pomóc niepełnosprawnym, np. przy przejściu na jezdnię, a także wyjaśnienie, dlaczego te próby pomocy mogą być nieskuteczne, i jednocześnie przedstawienie dobrych praktyk. Nie zastanawiamy się nad tym, że sam sposób ujęcia pod rękę może być odebrany przez osobę niewidomą jako atak. Warto nie tylko chcieć pomóc, ale także pomagać umiejętnie.

To była doskonała lekcja szacunku wobec drugiego człowieka a najlepszym dowodem na to, że zajęcia były ciekawe było pytanie „Kiedy będą następne zajęcia?”… Ciąg dalszy warsztatów dla skazanych nastąpi w październiku a tematów do omówienia jest jeszcze bardzo wiele.

ppor. Edyta Kulesza

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej