Od końca czerwca, przed ostrowskim aresztem, czyli niemalże w centrum miasta, stoi serce. Jest z metalu, wrzucamy doń plastikowe nakrętki, ale korzyści płynące z tego przedsięwzięcia potrafią zdziałać cuda.
28 czerwca
To właśnie tego dnia nastąpiło symboliczne przekazanie serca „na ręce” dyrektora Aresztu Śledczego w Ostrowie Wielkopolskim mjr Waldemara Zaremby przez Zarząd Terenowy NSZZFiPW, Fundację „Warto Żyć Dla Kogoś” oraz Klub HDK PCK „Warto Żyć dla Kogoś”. Jak się w krótkim czasie okazało, lokalizacja była strzałem w przysłowiową dziesiątkę.
 
Serce Miasta
Bliskość centrum miasta okazała się kluczowa. Nakrętki wypełniają serce w błyskawicznym tempie, bo wystarczył miesiąc (6 sierpnia), by nastąpiło pierwsze otwarcie i rozładunek. 10 pełnych worków (około 260 kg) trafiło do Hani Wawrzyniak z Rososzycy, która dla wszystkich jest prawdziwą bohaterką. Mamy nadzieję, że nakrętki zebrane przy ostrowskim areszcie przybliżą ją do celu, czyli zebrania odpowiedniej kwoty na protezy nóżek.
 
Tak niewiele
Naprawdę niewiele potrzeba, by móc komuś pomóc - bo czymże jest odkręcenie nakrętki i wrzucenie jej do odpowiedniego pojemnika? Cieszy fakt, że tak wiele osób o tym wie i wspiera ideę: pomagania potrzebującym. To nie koniec zbiórki, bo serce znowu się zapełnia i wszystko wskazuje na to, że już niedługo, po raz drugi będzie można opróżnić nietypowe, niebieskie, serce.
 
Tekst: plut. Krzysztof Dutkiewicz
Zdjęcie: por. Michał Łuczkanin
Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej