AKTUALNOŚCI
Drużyna Wajdy - z aresztu do filharmonii.
Drużyna.
„Drużyna Wajdy” wystawa, której uroczyste otwarcie miało miejsce w ubiegły piatek i która powstała w ramach festiwalu „Prison Movie”, to projekt absolutnie unikalny. To dowód na to, że sztuka potrafi przełamywać najtwardsze bariery i łączyć światy, które na co dzień rzadko się przenikają. Kolaż o wielkości 3 na 7 metrów tworzą połączone ze sobą obrazy. Wystawa zgromadziła wokół wspólnej idei artystów profesjonalnych, amatorów, funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz osobę pozbawioną wolności. Choć każdy z twórców wniósł do projektu swoją własną wrażliwość i unikalne spojrzenie, ich pojedyncze obrazy połączyły się w jedno wielkie, spójne dzieło, które od piątku można podziwiać w pięknych wnętrzach Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej im. Feliksa Nowowiejskiego w Olsztynie.
Mosty zamiast murów.
Ta wystawa to także poruszająca historia o spotkaniu ludzi z dwóch stron więziennego muru. Jeden z wyjątkowych obrazów wyszedł spod pędzla funkcjonariuszki Aresztu Śledczego w Olsztynie, st. szer. Angeli Dowlasz, która na co dzień pełni służbę jako wychowawczyni do spraw kulturalno - oświatowych.
- Maluję, bo sprawia mi to przyjemność - mówi funkcjonariuszka - a udział w projekcie był dla mnie niejako wyzwaniem, bo nie jestem dyplomowanym artystą. Nazwisko Andrzeja Wajdy jest, a przynajmniej powinno być znane, to światowej klasy reżyser, nagradzany Oskarem za całokształt twórczości. W swoim reżyserskim kunszcie odwoływał się do symbolizmu i romantyzmu. Moja inspiracja, może dość dosłowana ale jednak symboliczna: kamera, taśma filmowa, sepia kojarząca się ze starymi kliszami filmowymi i fotograficznymi. W moim obrazie wszystko to niejako pływa, jest w ruchu, kręci się jak - właśnie taśma filmowa na szpuli, choć moim zdaniem, każdy może zinterpretować to jak chce. Sztuka to nie są ramy, to nie jest palcem wskazany punkt. To pole dla kreacji i patrzenia na swój sposób ale i odbierania na swój sposób. Tu nie ma czegoś co jest złe albo dobre. Tu znaczenie ma bycie, istnienie, materia - dodaje.
Kolejne dzieło stworzyła osoba odbywająca karę pozbawienia wolności, która aktualnie przebywa w Domu Przejściowym przy olsztyńskim Areszcie Śledczym.
- Twórczość daje człowiekowi wyjątkową możliwość pozostawienia po sobie czegoś trwałego - dodaje kierownik domu przejściowego, kpt. Justyna Jachacy - Majewska, która też poprowadziła uroczystą galę otwarcia wystawy. - Andrzej Wajda to reżyser tak utalentowany i tak znany, że nie sposób było nie skorzystać i nie stworzyć takiej inicjatywy - podkreśla Pani kapitan Służby Wieziennej.
To dowód na to, że pasja i talent nie znają ograniczeń, a resocjalizacja poprzez sztukę ma ogromną moc. Sztuka nie potrzebuje wolności fizycznej, by wyzwalać emocje.
zdjęcia: st. szer. Angela Dowlasz
tekst: mł. chor. Monika Sołtysiak