Są dni, kiedy mundur przestaje być tylko symbolem izolacji, a więzienne mury – choć nadal istnieją – na chwilę tracą swoją siłę. Tak było podczas projektu „Ale Jazda” zorganizowanego z okazji Dnia Dziecka przy wsparciu Stowarzyszenia Pomoc Bliźniemu.

Spotkanie w ramach wydarzenia nie było przypadkowe, to inicjatywa dwóch psycholożek z Aresztu Śledczego, które od lat pracują ze skazanymi i doskonale wiedzą, że resocjalizacja nie kończy się na rozmowach prowadzonych w gabinetach. Czasem jej najważniejszy wymiar rodzi się właśnie tam, gdzie człowiek może na nowo poczuć się rodzicem, partnerem, częścią rodziny. Dla pomysłodawców projektu możliwość uczestniczenia skazanych w takich wydarzeniach to coś znacznie więcej niż jednorazowa integracja — to budowanie odpowiedzialności, więzi i emocji, które bardzo często stają się początkiem realnej zmiany.

W skate parku w Niepołomicach od samego rana trwały przygotowania. Skazani pojawili się dużo wcześniej niż pierwsi mali uczestnicy. Rozkładali namioty, nosili sprzęt, przygotowywali stanowiska warsztatowe. Ktoś podłączał nagłośnienie, ktoś ustawiał stoły, ktoś kręcił pierwszą watę cukrową. Nie było w tym obowiązku. Było zaangażowanie. Takie zwyczajne, ludzkie. Chęć, żeby ten dzień naprawdę był świętem dla dzieci.

A potem przyszły one — roześmiane, kolorowe, rozpędzone jak czerwcowy wiatr. Skate park zamienił się w miejsce, gdzie zamiast etykiet były imiona a zamiast dystansu i krat — dziecięce ręce wtulone w ramiona ojców.

Były warsztaty jazdy na hulajnodze i deskorolce, eksplozje kolorów podczas zabawy proszkami holi, własnoręcznie projektowane czapeczki, śmiech przy slajmach i dłonie lepkie od waty cukrowej. Była pizza jedzona na trawie, drożdżówki znikające szybciej niż zdążono je rozłożyć i zimne napoje w ten piękny, słoneczny dzień.

Ale najważniejsze działo się pomiędzy tym wszystkim.

Nie da się zmienić przeszłości jednym wydarzeniem. Nie da się wymazać błędów watą cukrową i kolorowym proszkiem holi. Ale można stworzyć przestrzeń, w której rodzi się coś bardzo ważnego — więź. Taka, która czasem jest ostatnią deską ratunku przed powrotem do starego życia.

Projekt „Ale Jazda” pokazał, że resocjalizacja nie zawsze zaczyna się od rozmów o błędach. Czasem zaczyna się od wspólnie zjedzonego kawałka pizzy.

 

mjr Katarzyna Dudek

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej