AKTUALNOŚCI
Spektakl profilaktyczny „Przerwany krąg”
Na naszej sali świetlicowej zagościł Teatr „Magiczna Scena”, prezentując spektakl profilaktyczny „Przerwany krąg”.
Było intensywnie, było konkretnie i – co najważniejsze – było wartościowo.
O czym był spektakl?
Sztuka opowiada historię nastolatka zmagającego się z gniewem, presją rówieśniczą i poczuciem odrzucenia. Chłopak – w przedstawieniu znany jako „Czacha” – mierzy się z uzależnieniami, agresją oraz trudną sytuacją rodzinną. Towarzysząca mu terapeutka stara się pomóc mu przerwać destrukcyjny krąg zachowań i dokonać pierwszego kroku ku zmianie. Narracja była interaktywna, angażująca i podana w formacie, który sprawił, że widownia naprawdę „weszła w temat”.
Dlaczego to dla nas ważne?
Program wpisuje się w jeden z naszych głównych celów, czyli w readaptację społeczną. Spektakl poruszał m.in.:
• zagrożenia związane z używaniem narkotyków, alkoholu i dopalaczy,
• wpływ grupy rówieśniczej,
• znaczenie relacji rodzinnych,
• postawy asertywne kontra agresywne,
• depresję i inne wyzwania zdrowia psychicznego.
To wręcz modelowy przykład edukacji poprzez emocje – a emocji zdecydowanie nie brakowało. Osadzeni uczestniczyli w rozmowach po spektaklu, dzielili się refleksjami, a momentami wręcz „zatrzymywano się” w ciszy, kiedy uczestnicy dotykali trudniejszych wątków.
Jak to wyglądało w praktyce?
W sali przygotowano kameralną scenę z teatralną oprawą. Dwójka aktorów wcieliła się w role rodzica, terapeuty i samego „Czachy”, przechodząc dynamicznie między scenami – od humorystycznych aż po te bardzo poważne. Publiczność, składająca się z osadzonych, była maksymalnie zaangażowana. Niektórzy żywo reagowali na sceny, inni w skupieniu analizowali przekaz. W skrócie: pełne spektrum odbioru, czyli dokładnie to, co w tego typu działaniach jest wartością dodaną.
Co dalej?
Wydarzenia profilaktyczne i edukacyjne to jeden z kluczowych elementów naszej misji. Spektakl „Przerwany krąg” zdecydowanie dostarczył wysokiej jakości materiału do dalszej pracy wychowawczej i terapeutycznej. Chcemy, aby takie inicjatywy były w naszej jednostce standardem – bo złożone procesy resocjalizacyjne potrzebują zarówno struktury, jak i impulsów, które poruszają człowieka na głębszym poziomie.
tekst: ppor. Katarzyna Mazur
zdj. st. sierż. sztab. Piotr Kuncio