Samoobrona w praktyce
Szkolenie
W takcie szkolenia funkcjonariusze Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej podzielili się swoją wiedzą z zakresu technik samoobrony oraz użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego. Wspomniano również o sposobach zachowania się w sytuacjach stanowiących zagrożenie dla zdrowia i życia oraz metodach wzajemnego zabezpieczania się podczas wykonywania codziennych obowiązków służbowych.
Funkcjonariusze GISW wskazali w jaki sposób prawidłowo stosować kajdanki oraz techniki transportowe, jak zachować się w razie ewentualnego ataku ze strony osadzonych. Biorący udział w szkoleniu mieli okazję w praktyce przećwiczyć znane im rodzaje chwytów oraz sposoby używania kajdanek. Funkcjonariusze pełniący służbę nie tylko w fordońskiej jednostce mają stały, codzienny kontakt z osobami pozbawionymi wolności, które niekiedy mogą stać się agresywne i impulsywne. Tego typu szkolenia stwarzają możliwość, aby powtarzane czynności związane z samoobroną stały się bezwarunkowym elementem życia funkcjonariuszy, nie tylko w kontakcie z osadzonymi.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Zapewnienie poczucia bezpieczeństwa na terenie oddziału zewnętrznego jest jednym z najważniejszych aspektów, zarówno dla funkcjonariuszy Służby Więziennej i pracowników cywilnych, jak i osób odbywających w nich karę pozbawienia wolności. W związku ze specyfiką pracy z osadzonymi kluczowym jest posiadanie umiejętności intuicyjnego natychmiastowego reagowania w sytuacjach kryzysowych, które często są nagłe, nieprzewidywalne, nacechowane wieloma negatywnymi emocjami. W takich momentach ważny jest automatyzm wykonywanych działań.
"Cykliczne szkolenia, które prowadzimy wśród fordońskich funkcjonariuszy są bardzo ważnym aspektem w realizacji ich codziennych obowiązków służbowych. Niektóre sytuacje są nie do przewidzenia, a czas na reakcje to często kilka sekund. Dlatego tak ważne jest dla nas, aby każdy funkcjonariusz wypracował pewną bezwarunkową reakcję, miał świadomość jak wykorzystać przedmioty codziennego użytku w sytuacji zagrożenia" – wspomina jeden z funkcjonariuszy GISW.
Tekst/ zdjęcia: ppor. Joanna Szadziul









