Święta za więziennym murem
Okres Świąt Bożego Narodzenia to czas, który w naturalny sposób skłania do zatrzymania się, refleksji oraz poszukiwania bliskości i nadziei. Nawet w warunkach izolacji – w areszcie śledczym – nasi podopieczni mają możliwość poczuć namiastkę wyjątkowej atmosfery, a my jako funkcjonariusze Służby Więziennej robimy ile w naszej mocy, by Święta były dla nich choć odrobiną wytchnienia i powrotu do wartości, które łączą wszystkich ludzi.
Jednym z kluczowych elementów przygotowań były zajęcia plastyczne prowadzone przez wychowawcę ds. kulturalno-oświatowych. To właśnie podczas tych spotkań skazani mają okazję nie tylko stworzyć ozdoby świąteczne, kartki czy dekoracje, ale także wyrazić siebie, swoją wrażliwość i potrzebę budowania więzi. Zajęcia te pełnią ważną funkcję terapeutyczną – pozwalają skupić myśli, rozwijają kreatywność, uczą cierpliwości oraz współpracy. Dają też poczucie sprawczości, tak potrzebne osobom, które zmagają się z trudem pobytu w izolacji. Ogromnym wsparciem okazały się również kartki świąteczne wykonane przez uczniów z zaprzyjaźnionej szkoły – I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefanii Sempołowskiej w Tarnowskich Górach. Ten gest dobroci spotkał się z ciepłym odbiorem wśród osadzonych. Wielu z nich podkreślało, że świadomość, iż ktoś z zewnątrz pamięta o nich w tym szczególnym okresie, ma ogromne znaczenie i daje motywację, by spojrzeć na przyszłość bardziej optymistycznie.
Wyjątkową rolę w budowaniu atmosfery odegrał także ks. Mateusz Kotowicz - wikariusz parafii Matki Bożej Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach, który w tym okresie odwiedzał areszt szczególnie intensywnie. Udzielał sakramentów, prowadził rozmowy, dawał wsparcie duchowe osobom, które często bardzo tego potrzebują. Jednym z piękniejszych momentów w tym okresie przedświątecznym były chwile, gdy ks. Ryszard Pieron - kapelan Ewangelickiego Duszpasterstwa Więziennego w Diecezji Katowickiej chwytał w ręce akordeon i śpiewał kolędy wspólnie z osadzonymi. Ten pozornie prosty gest miał ogromną moc, gdyż łączył ludzi, budował klimat rodzinnego ciepła, którego w warunkach izolacji brakuje najbardziej. Nie zabrakło również tradycyjnych elementów Bożego Narodzenia. Skazani wspólnie ubierali choinkę, przygotowywali ozdoby i dekorowali przestrzeń oddziałów. Te działania pozwalały im wziąć odpowiedzialność za otoczenie, zacieśniały więzi między uczestnikami, a przede wszystkim dawały poczucie normalności. Choinka, którą ubrali razem, stała się symbolem jedności oraz nadziei – przypomnieniem, że nawet w trudnych okolicznościach człowiek może odnaleźć w sobie potrzebę dobra i piękna.
Podsumowując, jednostka penitencjarna potrafi być miejscem pełnym spokojnej, świątecznej atmosfery, bo to zależy wyłącznie od woli nas samych – a w naszym przypadku woli osadzonych i funkcjonariuszy Służby Więziennej. Wszystko po to, aby w sercach osób pozbawionych wolności mógł pojawić się spokój i refleksja oraz by choć przez chwilę poczuli ciepło, jakie towarzyszy Świętom Bożego Narodzenia.
tekst i zdjęcia: ppor. Rafał Kołaciak









