Kolejny funkcjonariusz z Gliwic odznaczony Semper Paratus
Zawsze gotowi
Podczas konferencji „100 - lecie Służby Więziennej. Sukcesy i nowe wyzwania.” odznaką „Semper Paratus” (łac. Zawsze gotowy) uhonorowano dwóch funkcjonariuszy okręgu katowickiego. Wyróżnienie przyznawane jest przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej pracownikom i funkcjonariuszom Służby Więziennej, którzy wykazali się odwagą i poświęceniem w ratowaniu życia i zdrowia ludzkiego. W Sali Sejmu Śląskiego w Katowicach, tegoroczne odznaczenia wręczyli Wiceminister Sprawiedliwości Michał Wójcik, Dyrektor Generalny Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński oraz Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek.
Wielka sobota, wielki pościg
Spacerując w sobotni wieczór w centrum Gliwic st. kpr. Bołdys usłyszał huk. Natychmiast udał się na miejsce zdarzenia. Na skrzyżowaniu zobaczył leżącego na jezdni motocyklistę, a kawałek dalej białe audi wpasowane w pobliskie ogrodzenie. Funkcjonariusz wspomina, że do rannego podbiegł mężczyzna z charakterystyczna torbą, z której zaczął wyjmować tzw. folię życia. Od razu pomyślał, że poszkodowany jest w dobrych rękach. Dlaczego? Jak mówi – kiedy z kolegami z jednostki jadą w konwój dokładnie taką samą torbę medyczną zabierają ze sobą. Zauważył również 3 osoby, które zaczęły oddalać się z miejsca zdarzenia i podążającego za nimi mężczyznę, jak się później okazało – policjanta.
Szybko ocenił, że sytuacja wymaga jego interwencji. Upewniwszy się, że osoby mają związek ze zdarzeniem i próbują prawdopodobnie uciekać, skutecznie je zatrzymał. Sprawca i jego towarzysze zostali ujęci i oddani w ręce policji, która niebawem przybyła na miejsce zdarzenia. Jak się później okazało kierujący samochodem osobowym był pijany, a w zdarzeniu interweniowali przypadkowi świadkowie: strażnik więzienny, policjant i ratownik medyczny. Funkcjonariusze byli po służbie.
Ludzki odruch, szybka ocena, właściwe działanie
Dwie biorące udział w zdarzeniu osoby trafiły do aresztu. Funkcjonariusz na służbę, a sprawca do celi. Okazało się, że jeszcze zanim spowodował wypadek, powinien stawić się do aresztu celem odbywania kary za inne przestępstwo. Teraz odsiaduje poprzedni wyrok i jest prowadzone wobec niego kolejne postępowania karne. Za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, spowodowanie wypadku i nieudzielenie pomocy grozi nie tylko dożywotnie zatrzymanie prawa jazdy, ale nawet 12 lat więzienia.
Sprawca wypadku, już w areszcie nie rozpoznał strażnika „Nie wiedział kim jestem. Czyli tamtego dnia był tak pijany, że nawet mnie nie zapamiętał. I w takim stanie prowadził samochód. A mnie do dzisiaj ciarki przechodzą, jak tylko sobie pomyślę o tym wypadku”.
St. kpr. Beniamin Bołdys od przeszło 7 lat pełni służbę w Areszcie Śledczym w Gliwicach. Pracuje głównie podczas ochrony konwojów. „Właściwa ocena i szybka reakcja w sytuacjach kryzysowych to stały element pracy więziennych funkcjonariuszy. Za błyskawiczną reakcją w niecodziennych, trudnych warunkach stoją godziny szkoleń i przygotowań, które przechodzi każdy z nich. Powtarzane wiele razy procedury powodują, że funkcjonariusze potrafią ze spokojem działać nawet w skrajnych emocjonalnie sytuacjach” – komentuje rzecznik gliwickiego aresztu st. szer. Natalia Szarapow.
Tekst i zdjęcia: AŚ Gliwice / Służba Więzienna









