Surowe, więzienne mury. Aresztowa kaplica. W środku – teatr, który nie ma nazwy. Jest w nim scena, kurtyna i profesjonalne światła. Aktorzy? Najprawdziwsi. Scenariusz? Również nieprzypadkowy. Areszt Śledczy w Gliwicach, podczas grudniowej premiery spektaklu „Tango. Roz – proszone” zaprosił publikę do tańca. Nieoczywiste? Owszem - więzienny teatr to coś więcej niż sztuka.

Życie prosi nas do tańca tylko „roz”

Scenariusz spektaklu „Tango. Roz – proszone” inspirowany jest Tangiem Sławomira Mrożka, jednak bohaterów osadzono w realiach współczesnego więzienia. W rolę aktorów wcielili się więźniowie z grupy teatralnej „Teatr Bez Nazwy”.

Skazani chcą zachęcić widza do refleksji nad tym kto właściwie prowadzi w życiowym tańcu. Sztuka nie daje gotowej odpowiedzi jaki mamy wpływ na sekwencję swoich kroków. To jednak nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności za poczynione w tańcu ruchy.

„Przesłaniem sztuki jest teza, że każdy człowiek tańczy na swój własny rachunek.  Tytułowe Tango jest też drogą człowieka, który odbywa karę pozbawienia wolności.”

mówi autor scenariusza i reżyser, wychowawca kpt. Adam Szymura.

Spotkania grupy teatralnej i coroczne premiery to element autorskiego programu resocjalizacyjnego „Dramatyzacja ludzkich losów. Teatr jako miejsce poszukiwania”. Jak podkreślają jego uczestnicy, w aresztowym teatrze znajdują dla siebie wiele:

„Teatr to jeden ze sposobów na produktywne zagospodarowanie czasu w więzieniu. Pozwala na oderwanie się od monotonii życia codziennego oraz poznawanie i uczenie się relacji (…) wszystko to zmusza do głębszego zastanowienia się nad sensem życia, a to do prawdziwej resocjalizacji”

„Przygoda z nauką w tle. Dla mnie to przygoda w pracy nad teatrem i nauka przez każda próbę bycia aktorem. (…) Dobry czas, wartościowy, z podarunkiem w postaci zaufania.”

- mówili podczas prób aktorzy.

Teatr z tradycją

Teatr Bez Nazwy rozpoczął swoją działalność w 2007r. Kilkukrotnie występował poza swoja siedzibą w śląskich jednostkach penitencjarnych takich jak ZK Cieszyn, ZK Lubliniec, AŚ Zabrze czy ZK Wojkowice. W roku 2008r., za sztukę „Peron IV”, otrzymał I Nagrodę w kategorii Adaptacja Teatralna w I Ogólnopolskim Przeglądzie Małych Form Teatralnych Teatr w Kratkę. Ze spektaklem „Zakonnicy i wariaci”, Teatr Bez Nazwy występował również sześciokrotnie podczas XXV Gliwickich Spotkań Teatralnych. W kwietniu 2018r., Teatr Bez Nazwy zadebiutował w V Ogólnopolskim Konkursie Więziennej Twórczości Teatralnej w Poznaniu. Za sztukę „Pasja. Fragmenty wybrane” jury przyznało gliwickiej grupie teatralnej III miejsce.

12 maja 2018 r. Teatr Bez Nazwy wystawił szczególny spektakl. Na zaproszenie Dyrektora Teatru Śląskiego im. St. Wyspiańskiego Roberta Talarczyka, amatorska grupa gliwickich skazanych wystawiła swoją sztukę na deskach profesjonalnej sceny. W tym samym roku, więzienna grupa teatralna stanęła na podium VII Festiwalu Małych Form Artystycznych Ogrody Szekspirowskie 2018. Za sztukę „Pasja. Fragmenty wybrane” zajęła I miejsce w kategorii placówki wychowania pozaszkolnego, instytucje kultury, stowarzyszenia.

Od momentu powstania, w zajęciach teatralnych udział wzięło już ponad 200 osadzonych, a 13 sztuk oscylujących wokół tematyki więziennej obejrzało dotychczas ponad 2 tysiące widzów. Dzięki swojemu wyjątkowo autentycznemu przekazowi, inicjatywa z roku na rok porusza coraz większą rzeszę odbiorców.

Największe rzeczy dzieją się między wierszami

12 grudnia, w uroczystej premierze sztuki „Tango. Roz - proszone” udział wzięli komendanci oraz kierownictwo gliwickich służb mundurowych, przedstawiciele samorządu, duchowieństwa oraz śląscy więziennicy.

„100 lat temu nikt nawet nie pomyślałby o tym, że w więzieniu można zostać aktorem teatralnym. W Areszcie Śledczym w Gliwicach resocjalizacja przez sztukę to już tradycja.  Z każdą kolejna premierą, utwierdzamy się, że dobry teatr to nie tylko kwestia środków, ale przede wszystkim zapału twórców. W tym teatrze, największe rzeczy dzieją się między wierszami.”   

– mówił podczas premiery Dyrektor Aresztu Śledczego w Gliwicach ppłk Dariusz Wajszczyk.

To jednak dopiero początek. Jak zawsze, więzienny teatr chce dotrzeć ze swoim przesłaniem do jak najszerszej grupy odbiorców. Do końca roku zaplanowano jeszcze kilka spektakli. Jeden z nich, będzie dla Teatru Bez Nazwy wyjątkowy. W świątecznej oprawie, skazani zagrają spektakl specjalnie dla swoich bliskich. Dla niektórych z nich, ten występ będzie najbardziej stresujący. Możliwość pokazania efektów swojej pracy rodzinom sprawia jednak aktorom ogromną satysfakcję.

„Jest nagroda, najważniejsza! Występ dla rodziny, tu, w tym miejscu. Wtedy dopiero będzie trema. Jak u prawdziwego aktora!”

 – mówił podczas próby generalnej Tomasz - jeden z aktorów.

 

tekst i zdjęcia: st.szer. Natalia Szarapow

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej