Warszawa to miasto, w którym – wskutek reperkusji wieńczących upadek Powstania Warszawskiego – zniszczonych zostało dziewięć na dziesięć kamienic. To europejska stolica, która w 1944 roku zmieniła się w cmentarzysko ludzi i domów. To miasto, które przeżyło własną śmierć.

          Aby naocznie zapoznać się z tym aspektem historii, także żeby upamiętnić powstańców warszawskich, grupa osadzonych  z Oddziału Zewnętrznego w Warszawie - Bemowie, w ramach programu readaptacji społecznej skazanych "Rower - to lubię III",  odbyła  rowerową wycieczkę, zwiedzając liczne miejsca związane ze zrywem powstańczym 1 sierpnia 1944 roku (celem programu jest rozwijanie zainteresowań turystycznych, przepisów ruchu drogowego połaczne z edukacją histyroczną).

         Całość rozpoczęła się krótkim wykładem wychowawców na temat przyczyn, przebiegu powstania, a także realiów powstańczego życia w okupowanej Warszawie. Pierwszą zaś z odwiedzonych lokalizacji było Miejsce Pamięci na ul. Górczewskiej, gdzie oddziały nazistowskie dokonały największej rzezi ludności mieszkającej na Woli. Grupa stamtąd przemieściła się pod Pomnik Ofiar Rzezi Woli. Następnie wszyscy udali się na Stare Miasto – przestrzeń stanowiącą epicentrum walk. Przy kolejnych istotnych punktach: Katedrze św. Jana, miejscu barykady przy Dziekanii, kościele św. Marcina, pomniku Małego Powstańca oraz pomniku Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich – zapoznawali się z kartami powstańczej historii.

      "Stojąc pod Kolumną Zygmunta, patrząc na otaczające mnie Zamek Królewski i kamienice, a także dziesiątki turystów, próbowałem sobie wyobrazić morze ruin i gruzów – napisał jeden ze skazanych biorących udział w programie – myślałem o tym, jak twardzi i nieustępliwi musieli być powstańcy warszawscy – walczący z przeważającymi siłami, prawie pozbawieni broni. Czułem wielki szacunek. I dumę. To ludzie, którzy nawet w najcięższych chwilach i najtrudniejszych sytuacjach nie schodzili z prostej ścieżki, którzy wiedzieli, co należy, co trzeba, a czego nie można. Szlak Powstania Warszawskiego to nie ulice, place i pomniki. A przynajmniej nie tylko. Powstańcy wytyczyli inny, ważniejszy szlak – szlak godności i honoru."

      Trasę wycieczki zwieńczyła wizyta pod Kopcem Czerniakowskim, usypanym już po wojnie z gruzów zniszczonej Warszawy, na szczycie którego byli żołnierze Armii Krajowej pięćdziesiąt lat po wybuchu Powstania ustawili piętnastometrowy znak Polski Walczącej.

  Reasumując, celem programu jest połączenie aktywności fizycznej, jaką jest jazda rowerem, z doświadczeniem poznawczym, dydaktycznym. Historię można poznawać w różny sposób: czytając, zwiedzając muzea, oglądając filmy lub programy telewizyjne. Ale można też postarać się samemu dotknąć danego miejsca, znaleźć się tam, gdzie byli powstańcy, spróbować – na tyle, na ile to możliwe – zobaczyć, dotknąć muru, włazu do kanału. Przestaje się wtedy po prostu czytać lub oglądać, przestaje się być jedynie biernym odbiorcą podawanych informacji. Jest się bliżej.

opracował: por. Piotr Gołębiewski. mł.chor. Artur Żurański

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej