Zakład Karny we Włodawie wziął udział w uroczystościach pogrzebowych jednego z żołnierzy wyklętych – por. Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb”, które miały miejsce w dniach 15-16 lipca 2017r. we Włodawie.

„nie dajmy zginąć poległym”  Zbigniew Herbert

Uroczystości związane z pochówkiem Leona Taraszkiewicza we Włodawie trwały od 15 lipca br.  Wtedy to trumna ze szczątkami „Jastrzębia” wystawiona została
w refektarzu klasztoru Ojców Paulinów we Włodawie, gdzie od godz.18.00 uroczyste warty honorowe pełniły służby mundurowe m.in. funkcjonariusze z Zakładu Karnego we Włodawie. Uroczysty pochówek rozpoczął się w dniu 16 lipca 2017r. mszą św. o godz. 10.00 w kościele pw. św. Ludwika we Włodawie, do którego dwie godziny wcześniej uroczyście przeniesiono trumnę.

    - Obyśmy niezłomnie stali na straży takich bohaterów - podkreślił w przemówieniu rozpoczynającym mszę św. Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek.

W kościele przedstawiciele władz centralnych odczytali listy m. in. Prezydenta Andrzeja Dudy, Premier Beaty Szydło, Prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego, Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza. W listach podkreślano męstwo oraz niezłomność i dzielność „Jastrzębia” oraz to, że wybrał wierność Rzeczypospolitej i walkę do końca.

Po mszy św. uformowano kondukt pogrzebowy, który ulicami miasta przemaszerował w stronę cmentarza wojennego przy ul. Lubelskiej we Włodawie. Leon Taraszkiewicz spoczął w miejscu, od którego kilkaset metrów dalej ponad 80 lat temu zaczęła się jego historia. Związany od początku z Włodawą, tutaj spędził dzieciństwo, wychował się, uczył i pracował. Kilkadziesiąt kilometrów od domu rodzinnego oddal życie za wartości w jakich się wychował i którym był do końca wierny. Prezes IPN Jarosław Szarek prosił mieszkańców Włodawy o to, aby pamiętali o swoim bohaterze. Zaznaczył, że jeszcze wielu żołnierzy wyklętych czeka na swoje groby m.in. brat Leona Taraszkiewicza Edward, którego miejsce pochowku nie jest znane.

Organizatorami uroczystości pogrzebowych byli: Wojewoda Lubelski, Instytut Pamięci Narodowej oraz organizacje kombatanckie, samorząd lokalny, wojsko i służby mundurowe m.in. Zakład Karny we Włodawie. To właśnie osadzeni z włodawskiej jednostki penitencjarnej kilka dni przed uroczystościami wraz ze swoimi opiekunami - wychowawcami działu penitencjarnego pieczołowicie przygotowywali cmentarz wojenny do niedzielnej uroczystości. W ramach programu resocjalizacyjnego „Miejsca Zapomniane” porządkowano teren cmentarza i groby żołnierzy, którzy spoczywają na terenie cmentarza. Pomysłodawcą programu przed kilku laty oraz głównym inicjatorem poprawy wizerunku lokalnych cmentarzy i zabytków był ppor. Bartosz Omelczuk - wychowawca, obecnie pełniący służbę w Zakładzie Karnym w Łupkowie.

   - od najmłodszych lat interesowałem się historią oraz poprawą wizerunku miejsc pamięci narodowej, jako młody chłopak porządkowałem mały cmentarz żołnierski w rodzinnej miejscowości - powiedział ppor. Omelczuk.

W ramach cyklicznej realizacji programu wraz z grupa 10 osadzonych prowadził wykłady na temat lokalnej historii oraz inicjował akcje porządkowania m.in. cmentarza wojennego przy ul lubelskiej we Włodawie, cmentarza żołnierzy Armii Czerwonej przy ul. Sztabowej we Włodawie, prawosławnego cmentarza w Wyrykach i pomnika powstańców w Adampolu.

Na terenie miasta Włodawy znajdują się dwa cmentarze wojenne. Na jednym z nich przy ul. Lubelskiej spoczywają żołnierze z września 1939 roku oraz żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy polegli w bitwie pod Wytycznem. W sumie pochowanych jest 270 osób, w tym 61 o ustalonych nazwiskach - 10 oficerów i podoficerów, 43 szeregowych, 3 członków ruchu oporu i 96 nieznanych żołnierzy. Na alei głównej cmentarza stoi kompozycja rzeźbiarska autorstwa Zofii Pociłowskiej. Na drugim cmentarzu przy ul. Sztabowej znajduje się cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej. Wybór Cmentarza Żołnierzy Armii Czerwonej na obiekt warty opieki i poznania przez skazanych tutejszej jednostki penitencjarnej padł dlatego, że jest to niewątpliwie fragment historii tego regionu i miasta, historii trochę zapomnianej. Ważne jest również to, że leżą w tych grobach konkretni ludzie, którzy mieli nazwiska, rodziny, marzenia. Nic z tego nie pozostało, tylko te mogiły i pamięć o tych wydarzeniach sprzed lat, która dla każdego z nas jest czymś innym a jednocześnie śladem okrucieństwa jednego człowieka dla drugiego w imię zupełnie nieludzkich ideałów. Kto miał rację w tej wojnie już wielokrotnie podsumowywano i różnie to interpretowano w zależności od powiewu wiatru historii, ale najistotniejsze jest jednak to, że życie ludzkie jest wielką wartością i jeśli nie potrafilibyśmy doceniać go i udawać niepamięć, to jakże wpoić szacunek dla żyjących. Trud przekazania tej wiedzy, pamięci oraz atmosfery tamtych lat podjęli wychowawcy działu penitencjarnego, którzy razem z osobami skazanymi przez te kilka lat czuwali nad poprawą wizerunku "miejsc zapomnianych".

W tym roku ma to szczególne znaczenie. Rok 2017 został ogłoszony „Rokiem Jastrzębia” z okazji 70 lat od śmierci legendarnego żołnierza włodawskiego – por. Leona Taraszkiewicza. Obecnie program jest kontynuowany przez wychowawców z Zakładu Karnego we Włodawie - por. Roberta Jaroszewicza, por. Katarzynę Filipczuk i st. kpr. Kamila Śledzińskiego. Głównym celem programu jest pogłębienie szeroko rozumianego patriotyzmu.

Zakład Karny we Włodawie godnie współuczestniczył w uczczeniu pamięci bohatera włodawskiej ziemii, reprezentowany  przez Z-cę Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie mjr. Artura Ambrozika. Z uwagi na charakter uroczystości wystawiono poczet sztandarowy Zakładu Karnego we Włodawie. Obecni byli funkcjonariusze włodawskiej jednostki, którzy m.in. nieśli wieńce pogrzebowe, czuwali nad bezpieczeństwem osób obecnych oraz przygotowali poczęstunek dla uczestników.

Leon Taraszkiewicz był jednym z ostatnich partyzantów Polesia Lubelskiego, żołnierzem Delegatury Sil Zbrojnych - Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Urodził się w dniu 13 maja 1925 r. na terenie Niemiec. W kilka miesięcy później rodzina państwa Taraszkiewiczów przeniosła się do Włodawy. Tu przed wojna Leon spędził dzieciństwo, mieszkał i uczył się w szkole podstawowej. We Włodawie podejmował również zatrudnienie jako masarz. Walkę zbrojną rozpoczął jako kilkunastoletni chłopiec. W wieku 15 lat aresztowany, pracował na przymusowych robotach w Niemczech skąd uciekł. Następnie ponownie aresztowany przebywał w więzieniach w Chełmie przy ul. Kolejowej i w więzieniu na zamku lubelskim. W Lublinie poddawany przesłuchiwaniom organizowanym przez gestapo, ponownie zbiegł i przedostał się w rejony Włodawy. Następnie został wcielony w szeregi sowieckiego oddziału partyzanckiego. Pod koniec roku 1944 został aresztowany z uwagi na brak lojalności dla Resortu Bezpieczeństwa Publicznego i ponownie osadzony na zamku Lubelskim. Udało mu się zbiec podczas transportowania po czym ukrywając się w lasach włodawskich wszedł w struktury oddziału partyzanckiego Tadeusza Bychawskiego „Sępa” przyjmując pseudonim „Jastrząb”. Po śmierci „Sępa” Taraszkiewicz przejął po nim dowództwo. Pod jego dowództwem oddział WiN w latach 1946-1947 przeprowadził kilkadziesiąt akcji bojowych przeciwko grupom rabunkowym i ówczesnej władzy. Wsławił się kilkoma brawurowymi akcjami m.in. odbiciem kilkudziesięciu więźniów z włodawskiego urzędu UB czy akcji uwięzienia członków rodziny Bolesława Bieruta. 3 stycznia 1947 r. Leon Taraszkiewicz został postrzelony w czasie potyczki z Korpusem Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Siemieniu koło Parczewa w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach. Zmarł w niedługim czasie w wieku 22 lat do końca wierny ideałom oraz wolnej Polsce. Pochowany w tajemnicy przez członków WiN na cmentarzu w Siemieniu, na jego mogile zawieszono tylko tabliczkę z imieniem „Leon” prawdopodobnie aby nie odkryto zwłok znienawidzonego przez komunistów żołnierza niezłomnego. Prawdziwy dowódca, który mimo tak młodego wieku miał ogromny wpływ na starszych żołnierzy i potrafił ich zagrzać do walki o wolną Polskę. Na ziemi lubelskiej oddział Jastrzębia był jednym z najaktywniejszych w tym okresie. W dniu 20 sierpnia 2009 „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej” prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył „Jastrzębia” Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. W 2016r. odbyła się ekshumacja zwłok Leona Taraszkiewicza a w kwietniu 2017r. oficjalnie potwierdzono identyfikację bohatera ziemi włodawskiej poprzez podanie wiadomości do publicznej informacji.

 

tekst i zdjęcia: ppor. Daniel Pręciuk

źródło historyczne: wikipedia, ipn.gov.pl, podziemiezbrojne.blox.pl,

źródło - program resocjalizacyjny „Miejsca Zapomniane”.

więcej zdjęć: galeria

 

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej