W ciągu ostatnich sześciu miesięcy dokonał trzech zatrzymań osadzonych, którzy samowolnie oddalili się z miejsca pracy poza terenem zakładu karnego bądź nie powrócili z przepustki.

Funkcjonariusz w Zakładzie Karnym Nr 2 we Wrocławiu, obecnie na stanowisku wychowawcy, starszy kapral. Staż pracy – 5 lat. To opis, który nie oddaje poświęcenia i zaangażowania człowieka właściwie rozumiejącego pojęcie SŁUŻBA.
Czy pościg i zatrzymywanie osadzonych ( w czasie wolnym od służby ), którzy nie powrócili z przepustek czy też samowolnie oddalili się z miejsca pracy poza terenem zakładu karnego należy do obowiązków wychowawcy ?
Od sierpnia ubiegłego roku do lutego bieżącego młody wychowawca dokonał trzech zatrzymań osadzonych. Za każdym razem był w tzw. czasie wolnym, nie był w służbie. Wyjątkowe zbiegi okoliczności albo wyczucie czasu i miejsca powodowały, że jego drogi krzyżowały się z osadzonymi, którzy nie potrafili właściwie wykorzystać swojej szansy w zakładzie karnym typu półotwartego. Pierwsze zatrzymanie miało miejsce latem. Wychowawca zauważa osadzonego ( w sklepie sieci Biedronka ), który samowolnie oddalił się z miejsca prac poza terenem zakładu karnego. Po skontaktowaniu się z dowódcą zamiany samodzielnie dokonuje zatrzymania osadzonego po czym przekazuje go w ręce Policji. Po krótkim czasie następuje drugie zatrzymanie. Tym razem z kolegą z zakładu wybrali się aby pożyczyć agregat prądotwórczy. W międzyczasie otrzymuje telefon od innego f-sza, że w tej właśnie miejscowości może przebywać osadzony, który nie powrócił w wyznaczonym czasie z przepustki. Bez wahania, wraz z przyjacielem, udaje się we wskazaną okolicę. Kolejne trafienie. Dokonują zatrzymania. Trzecie  i zapewne nie ostatnie  zatrzymanie miało miejsce w dzień święta Służby Więziennej. 8 lutego 2018r., w związku z wypracowanymi nadgodzinami, wychodzi z pracy wcześniej. Jadąc samochodem, zauważa w przejeżdżającym tramwaju osadzonego, który samowolnie oddalił się z miejsca pracy poza terenem zakładu karnego. Rusza za tramwajem. Telefonicznie kontaktuje się z jednostką. Udaje mu się wyprzedzić tramwaj. Auto pozostawia w zatoczce autobusowej. Sam przechodzi na przystanek tramwajowy. Osadzony wysiada i zostaje zatrzymany. Wychowawca zawiadamia Policję i przekazuje osadzonego.

Postawa młodego wychowawcy zasługuje na najwyższe uznanie. Cieszymy się, że wspiera nas w pracy i zasila nasze szeregi.

tekst i ilustracje: kpt. Robert Wnukowski

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej