Kiedy przed rokiem, 1 sierpnia o godzinie 17-stej w oddali zawyła syrena, to nikt nie zatrzymał się na spacerniaku jasielskiego zakładu karnego. Nikt nie oddał hołdu Polakom walczącym w Powstaniu Warszawskim.

Wtedy szczególnie mocno raziły nas funkcjonariuszy Służby Więziennej, wszechobecne w społeczności skazanych koszulki ze znakiem Polski Walczącej, tatuaże patriotyczne i wszystkie inne popkulturowe nośniki patriotyzmu, bo nie szło za tym prawdziwe umiłowanie Ojczyzny, pielęgnowanie wartości, znajomość wydarzeń historycznych.

Ten symboliczny moment uruchomił ciąg zdarzeń, które miały zmienić panujący stan rzeczy. Jak się okazało, powierzchowne epatowanie symbolami patriotycznymi to nie był tylko problem naszej jednostki. W innych zakładach karnych i aresztach śledczych okręgu rzeszowskiego obserwowano to samo.

W Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Rzeszowie postanowiono nawiązać współpracę z miejscowym oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej. W pionie edukacyjnym Instytutu podjęto się zaprojektowania i przeprowadzenia zajęć dedykowanych osadzonym. Od tego czasu prelekcje odbywają się regularnie w kolejnych jednostkach. Współpraca między Instytutem Pamięci Narodowej i Podkarpacką Służbą Więzienną rozwija się.

W dniu 25 lipca ponownie gościliśmy w Zakładzie Karnym w Jaśle pracownika rzeszowskiego oddziału IPN. Pan Zenon Fajger wystąpił z ciekawą prelekcją pokazującą okoliczności w jakich wybuchło Powstanie Warszawskie, jego dramatyczny przebieg, ofiary życia złożone przez uczestników i późniejsze losy tych, którym dane było przeżyć.

Obecnie, po kolejnej już rocznicy Powstania wypada pokusić się o pewne podsumowanie. Zadajemy sobie pytania, czy prelekcje przynoszą spodziewany efekt? Czy spotkania z historykami zwiększają świadomość narodowo-patriotyczną osadzonych? Czy istotnie wpływają na sposób postrzegania własnej polskości, a także na zachowanie naszych podopiecznych? Czy wśród innych ważnych aspektów resocjalizacji-pracy, nauki, terapii, jest w jednostce penitencjarnej miejsce na krzewienie postaw patriotycznych?

To, co obserwujemy, nastraja optymistycznie. Widzimy coraz więcej rozwagi w obnoszeniu się z patriotyzmem i wartościami narodowymi. Ci osadzeni, którzy byli na prelekcjach IPN-u, opowiadają o nich nowo przybyłym użytkownikom mody patriotycznej i posiadaczom tatuaży o takiej wymowie, a tamci wypytują, kiedy będą kolejne prelekcje. Widać, że jest zainteresowanie. Przede wszystkim jednak większa jest świadomość tego, że Znaki trzeba nosić godnie, przy tym godnie się zachowywać. Wypada coś wiedzieć o noszonym Znaku, bo inaczej robi się niestosownie. Orzeł Biały, Znak Polski Walczącej powoli przestają być modnymi gadżetami popkulturowymi, a stają się czymś więcej.

Najbardziej wymownym dowodem na to, że coś się zmieniło, była godzina 17.00, w pierwszy dzień sierpnia 2017 r. Tego dnia przed zakładem karnym powiewała biało-czerwona flaga. Obserwowaliśmy, jak osadzeni w Zakładzie Karnym Jasło przygotowywali się, aby godnie uczcić Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego. Kilka minut przed planowanym sygnałem z syreny alarmowej, tym razem już naszej, zakładowej, na spacerniaku znów było rojno, ale jakby ciszej, spokojniej, poważniej. To jeszcze nic nie znaczyło. A potem, kiedy powietrze przeszył głośny dźwięk syreny, zobaczyliśmy jak na jedną minutę ruch na spacerniaku zamarł, osadzeni stanęli, w palarni zgaszono papierosy, ci co mieli nakrycia głowy pozdejmowali, ćwiczący na urządzeniach do ćwiczeń plenerowych przerwali trening. Honor Powstańcom oddali też funkcjonariusze. Potem ucichł dźwięk syreny, wielu zakrzyknęło Cześć i Chwała Bohaterom! Wydaje się, że tego dnia, już do wieczora panowała trochę inna atmosfera w społeczności więziennej jasielskiego zakładu karnego. Więcej było zadumy, powagi…

 

Tekst: por. Marcin Gawior

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej