Na co dzień pełni służbę kwatermistrza w gliwickim areszcie. Spokojny, opanowany, skromny. Z dnia na dzień stał się bohaterem, budzącym uznanie. Plutonowy Michał Przydacz, bo o nim mowa, zapobiegł poważnemu przestępstwu. Uchronił przed gwałcicielem młodą kobietę, napadniętą na peryferiach Zabrza.

To miała być zwykła przejażdżka

W miniony czwartek, 12 kwietnia, jadąc ze swoją partnerką samochodem, plut. Przydacz usłyszał krzyki i wzywanie o pomoc dochodzące z przydrożnych zarośli. Zatrzymał samochód i pobiegł w kierunku dochodzących głosów. Tam zastał szarpiących się dwoje ludzi. Spłoszony sprawca zaczął uciekać. Funkcjonariusz udał się w pościg. W tym samym czasie jego partnerka zadzwoniła na policję i zaopiekowała się pokrzywdzoną. Dzięki wrażliwości na ludzką krzywdę i skutecznym działaniom, funkcjonariusz i jego partnerka zapobiegli tragedii.

To jeszcze nie koniec

Miniony piątek, 13 kwietnia. Czterech funkcjonariuszy Zakładu Karnego w Herbach, wracających ze szkolenia służbowego, było świadkami zdarzenia drogowego na trasie Gliwice – Pyskowice. Bez zastanowienia zatrzymali się i natychmiast przystąpili do działania. Podczas gdy jeden z herbskich funkcjonariuszy zabezpieczał miejsce wypadku, pozostali udzielali już pomocy poszkodowanemu. W trakcie wykonywania tych czynności funkcjonariusze zadbali również o to, aby zostały powiadomione właściwe służby. Miejsce wypadku opuścili dopiero wówczas, gdy akcję ratunkową przejęły wezwane służby: policja, ratownicy medyczni i straż pożarna.

Skuteczna GISW

Kolejne zdarzenie drogowe, 17 kwietnia. Sekcja funkcjonariuszy katowickiej Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej wracała do jednostki po zakończeniu czynności kontrolnych w jednym ze śląskich aresztów. Na wysokości miejscowości Wojkowice Kościelne,napotkali na utrudnienie w ruchu związane z wypadkiem komunikacyjnym. Na miejscu działał jedynie zastęp OSP. Nasi funkcjonariusze natychmiast przystąpili do pomocy strażakom. - Podzieliliśmy nasz siedmioosobowy skład na kilka drużyn. Każda z drużyn miała inne zadanie. Jedna zabezpieczała miejsca zdarzenia, ustalała świadków oraz kierowała ruchem. Druga zajęła się udzielaniem pomocy kierowcy pojazdu, który doprowadził do kolizji, natomiast trzecia zabezpieczeniem poszkodowanych w pojeździe osobowym – mówi jeden z operatorów GISW. Funkcjonariusze w jednym z samochodów zauważyli młodą kobietę siedzącą za kierownicą i trzymającą na rękach niemowlę. Jej również udzielili pomocy. Prowadzili wstępną diagnostykę urazów, informacje przekazali zespołowi pogotowia ratunkowego, który po około 10 minutach przybył na miejsce zdarzenia. Po zakończonej akcji ratunkowej, z przeświadczeniem dobrze wykonanej pracy, wrócili do jednostki.

Pracują w różnych jednostkach, na co dzień wykonują ciężką pracę za murami, chroniąc nas przed przestępcami. Ale łączy ich coś jeszcze - o nasze bezpieczeństwo dbają również wychodząc poza więzienny mur. Nie odwracają głowy, nie udają, że nie słyszą. Funkcjonariusze Służby Więziennej.

Tekst: mjr Justyna Siedlecka

Zdj. Służba Więzienna / OISW Katowice

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej